Tyle Barcelona zarobi na sprzedaży Vidala i Suareza. Skandaliczna kwota

FC Barcelona planuje rewolucje, choć 2020 rok nie był najlepszym finansowo okresem w historii klubu. Na rewolucję zwykle potrzebne są pieniądze, a tych kataloński klub nie pozyska zbyt wiele sprzedając swoje gwiazdy za bezcen...

FC Barcelona nigdy nie była dobra w sprzedaży swoich zawodników. Rekordowo sprzedany za 222 miliony euro Neymar właściwie nie był efektem mistrzowskich negocjacji klubu z Camp Nou, a po prostu wpłaceniem kwoty zawartej w klauzuli odstępnego. Najgorzej Barcelona radzi sobie ze spieniężeniem zawodników, którzy już nie są pierwszoplanowymi postaciami w Katalonii. Najlepszym przykładem jest choćby David Villa, który w 2010 roku został sprowadzony z Valencii za 40 mln euro, zdobył z Barceloną wiele trofeów (m.in. Ligę Mistrzów, strzelając w finale Manchesterowi United), by po trzech latach odejść do Atletico Madryt za… 2.10 mln euro!

Wielkiego interesu Barcelona nie zrobi również na Rakiticiu, Suarezie i Vidalu. Ten ostatni odejdzie za darmo po rozwiązaniu kontraktu, a pierwsi dwaj – za symboliczne kwoty. Rakitić już odszedł do Sevilli za 1.5 mln euro, Suarez ma kosztować podobne pieniądze!

Gianluca di Marzio pisze o kwocie, która ma być bardzo niewielka, a w dodatku oparta głównie na tzw. zmiennych, czyli bonusach – tak, jak w przypadku Rakiticia. Urugwajczykiem mocno zainteresowany jest Juventus, a także Atletico Madryt. Kto wie, czy stołeczny klub nie zrobi takiej samej „kradzieży”, jak siedem lat temu w przypadku Davida Villi? W każdym razie: 3 miliony euro za trzech takich piłkarzy to jedno z najbardziej zastanawiających zjawisk transferowych. Do tego być może trzeba będzie doliczyć Leo Messiego, który – jego zdaniem – nie jest już piłkarzem Dumy Katalonii i może odejść z klubu za darmo. Na pewno zaś będzie mógł to zrobić już w styczniu, bowiem za niespełna rok kończy mu się kontrakt z klubem…

Georginio Wijnaldum pierwszym transferem Koemana w Barcelonie. Negocjacje na finiszu!

Patrzymy na całą historię transferową klubu z Camp Nou i jest ona mocno zastanawiająca. Największe odejścia? Neymar, o którym pisaliśmy. Arthur, który odszedł w ramach wymiany z Pjaniciem. Luis Figo za 60 milionów euro do Realu Madryt, który tworzył wówczas Galacticos, ale to było równe dwie dekady temu. Paulinio za 42 mln euro, kupiony za 40. Malcom sprzedany za 40 mln euro, kupiony za 41. Fabregas sprzedany za 33, kupiony za 34.

Jakby zarabianie na piłkarzach było czarną magią, której w Barcelonie włodarze jeszcze nie pojęli.

Promocji w przypadku zawodników wielkich, którzy byli w Katalonii na topie lub blisko niego, a po odejściu odnosili sukcesy – było kilku. Samuel Eto’o odszedł za 20 milionów euro, w Interze zdobył potrójną koronę. Ronaldinho, swego czasu największy z największych, za niespełna 25 milionów. Ciut więcej kosztował Thiago, świętujący niedawno tryplet z Bayernem. Zlatan Ibrahimović kupiony za 69 milionów euro, sprzedany za 24 po dwóch latach, a wypożyczony już po roku.

Trudno przypuszczać, by Vidal, Suarez czy Rakitić w swoich nowych klubach również nie byli warci co najmniej tyle, ile kosztowali…

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem