Turcja powalczy z Islandią o mundial, ciekawe spotkanie dla obstawiających

Reprezentacja Polski odpoczywa, ale inne drużyny grają i to całkiem ważne spotkania. Przeglądaliśmy rozpiskę piątkowych meczów i znaleźliśmy kilka, do których naprawdę warto usiąść przed telewizorem. Starcie Turcji z Islandią jest dla nas wisienką na torcie. Tam gra toczy się o zwycięstwo grupy I.

Islandczyków my, choć pewnie nie tylko, cały czas kojarzymy ze znakomitym występem podczas Euro 2016. Zanim Wyspiarze dostali lanie od Francuzów wygrali z Anglikami, co dla nich było największym sukcesem w historii rodzimej piłki, a dla wszystkich kibiców na świecie naprawdę dużą niespodzianką. Lubicie romantyczne historie w futbolu? To była jedna z nich. Jeżeli z francuskiego turnieju mielibyśmy wymienić moment, który zapadł nam w pamięci szczególnie, to pewnie byłoby to właśnie spotkanie. No może jeszcze gol w finale Edera, ale to już mimo wszystko inny gatunek emocji.

Na Islandię od samego początku eliminacji do mundialu patrzyliśmy już poważniej, niż miało to miejsce przed Euro, ale całkiem niedawno łapaliśmy się za głowę bijąc się z myślami, jak można spartaczyć bardzo prostą drogę do Rosji. Była 7. seria gier, a Islandczycy mierzyli się z Finami, którzy już dawno pogodzili się z myślą, że turniej obejrzą pod palmą na Karaibach. I co? Hamalainen wraz z kolegami zwyciężyli 1:0, czym sprawili niemałą sensację. Gdybyśmy do dzisiejszego doroboku Islandczyków dopisali punkty, które już wtedy wiele osób im dopisywało, to Wikingowie mieliby na swoim koncie 19 oczek i o 3 wyprzedzali Chorwatów. A tak? Przez słabszy stosunek bramek zajmują drugie miejsce w grupie i na ten moment zasłużyli co najwyżej na baraże.


Rzut oka na tabelę grupy I:

  1. Chorwacja 16
  2. Islandia 16
  3. Turcja 14
  4. Ukraina 14

Rozpiska piątkowych spotkań w tej grupie:

Chorwacja – Finlandia

Turcja – Islandia

Kosowo – Ukraina

I teraz tak: Chorwaci i Ukraińcy wygrywają swoje spotkania. Pierwsi mają 19 oczek, drudzy 17. Wielce prawdopodobne, że podział punktów w Eskişehirze nikogo nie będzie satysfkacjonował i potrzebne będzie zwycięstwo którejś z ekipy. To już przed pierwszym gwizdkiem jest gwarancją emocji i otwartego spotkania. Trzeba przypomnieć szczerze, że brzmi to zachęcająco.

Spójrzmy na Turków przed tym meczem. Ich forma w tych eliminacjach jest dla nas dosyć sporą niewiadomą. Z jednej strony potrafią pokonać Chorwatów 1:0 przed własną publicznością, czyli odnieść naprawdę bardzo cenne zwycięstwo przeciwko ekipie bezpośrednio walczącej o awans. Z drugiej jednak trzy dni wcześniej w sumie dosyć gładko ulegają Ukrainie 0:2, choć tamten mecz to temat na osobną historię, gdyż zaważył brak VAR i błędy sędziowskie. Bądz co bądź to wynik idzie w świat, a tego korzystnego z Kijowa nie udało się wywieźć. Wcześniej Turkowie pokonali dwukrotnie Kosowo i raz Finlandię. Umówmy się – teraz zadanie stoi przed nimi dużo trudniejsze.

Po ich stronie z pewnością będzie publiczność, która potrafi pokrzyżować plany nawet najlepszym piłkarzom świata. Przekonał się o tym chociażby Timo Werner, który podczas ostatniego spotkania pomiędzy Besiktasem Stambuł, a RB Lipsk zszedł z boiska z w powodu… zbyt głośnego dopingu gospodarzy. Nie wierzycie?

 

Ciekawi jesteśmy tego starcia, aczkolwiek coś nam podpowiada, że Turkowie u siebie nie dadzą sobie tego wydrzeć. Są nierówni – to prawda, ale czują pismo nosem i wiedzą, że wszystko jest tak naprawdę w ich rękach. Bardzo zależy im na tym, by po raz trzeci w swojej historii zameldować się na mundialu. Warto przypomnieć, że w 2002 roku z Korei i Japonii przywieźli brązowe medale.

Co w pozostałych dzisiejszach meczach?

Łącznie na europejskich boiskach zobaczymy dziś aż 9 meczów. Oto pełna rozpiska piątkowych gier:

Gruzja – Walia

Austria – Serbia

Chorwacja – Finlandia

Hiszpania – Albania

Irlandia – Mołdawia

Kosowo – Ukraina

Liechtenstein – Izrael

Turcja – Islandia

Włochy – Macedonia

LV Bet przygotował oferty na wszystkie piątkowe spotkania. Całość znajduje się TUTAJ.

Komentarze