Turbokozak z Łańcuta

Ilu amatorów, biegających po boiskach niższych lig marzy o tym, że któregoś dnia na jego meczu zjawi się umyślnie lub zabłądzi skaut z dużego klubu piłkarskiego? Oskar Lipski, junior zespołu Stali Łańcut miał to szczęście, że trafił dzięki licytacji związanej z WOŚP na skauta nr 1 w naszym kraju, czyli Canal+ Sport. Jego udział w popularnym Turbokozaku przyniósł mu jego chwilę chwały.

Ilu amatorów, biegających po boiskach niższych lig marzy o tym, że któregoś dnia na jego meczu zjawi się umyślnie lub zabłądzi skaut z dużego klubu piłkarskiego? Oskar Lipski, junior zespołu Stali Łańcut miał to szczęście, że trafił dzięki licytacji związanej z WOŚP na skauta nr 1 w naszym kraju, czyli Canal+ Sport. Jego udział w popularnym Turbokozaku przyniósł mu jego chwilę chwały.

Urodzony w 2000 roku, Oskar Lipski, kibic Wisły Kraków, który zmaga się z chorobą serca rozbił bank i zdobył najwięcej punktów spośród wszystkich zawodników, którzy w tym sezonie trafili do programu prowadzonego przez Bartka Ignacika.  A byli to m.in. Igor Angulo z Górnika Zabrze czy reprezentant Polski, Maciej Makuszewski.

Ktoś powie, że to ustawka, a inny że to dowód na degrengoladę krajowej piłki. Bohater odcinka nie będzie miał teraz pewnie łatwego życia, ponieważ znajdzie się na celowniku kibiców szukających potwierdzenia, czy jego występ w programie nie był dziełem przypadku i jaka jest jego bieżąca dyspozycja. W końcu teorii spiskowych wokół  samego programu czytaliśmy już wiele. My sprawdziliśmy – w ostatniej kolejce rozegranej przez zespół juniorów starszych z Łańcuta, w którym występuje Lipski, wpakował rywalom… 6 goli, a jego zespół wygrał 8:3. Jak mawia klasyk: „chłopak robi różnicę”.

My podsyłamy Wam nagranie. Oceńcie sami.

 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem