Trener skomentował kuriozalne ultimatum władz klubu. Został zwolniony!

Szkoleniowiec Odry Opole, Mariusz Rumak nie spełnił ultimatum władz klubu, które - o czym już wcześniej pisaliśmy, dziwiąc się standardom i egzotycznym zwyczajom panującym w Opolu - ukazało się, kawa na ławę, w oficjalnych kanałach komunikacji pierwszoligowca. W sobotę tylko zremisował z Radomiakiem Radom 0:0, a więc nie spełnił warunków stawianych przez zarząd. Został wyrzucony z pracy, a oto jak skomentował całe zamieszanie.

„Kiedy dowiedziałem się o ultimatum, zacząłem się uśmiechać. Tylko tak to mogłem skwitować”.

Przypomnijmy, że zarząd klubu oczekiwał od drużyny zwycięstwa w meczu z Radomiakiem oraz minimum czterech punktów zdobytych w dwóch kolejnych spotkaniach. Zażądał więc drastycznej zmiany trendu w wynikach i zagroził, że każdy inny scenariusz zakończy się zwolnieniem trenera. Nie zrobił tego też, bynajmniej, w zaciszu gabinetów.

– Przed meczem zaczepił mnie jeden z taksówkarzy. Opuścił szybę i powiedział, że trzyma kciuki, bo to co się dzieje, to jest jakiś skandal. Kiedy ja dowiedziałem się o ultimatum, to zacząłem się uśmiechać. Tylko tak mogłem to skwitować. Jeżeli umawiamy się na projekt to go zróbmy, a nie stawiajmy jakieś wymagania na konkretne mecze. Powiedziano mi, że wyglądamy podobnie jak GKS Katowice. Nie! Wyglądamy podobnie jak Cracovia w poprzednim sezonie. Bo wszystko to kwestia perspektywy. Czy patrzysz negatywnie, czy patrzysz pozytywnie? – tłumaczył na pomeczowej i zarazem pożegnalnej konferencji prasowej Mariusz Rumak ( dokładny cytat za serwisem sport.pl).

0:0 z Miedzią Legnica – spadkowiczem z Ekstraklasy
0:1 z Puszczą Niepołomice – 9. drużyną poprzedniego sezonu
1:4 z GKS Tychy – 7. drużyną poprzedniego sezonu
0:1 ze Stomilem Olsztyn – 11. drużyną
0:1 z GKS Bełchatów – beniaminkiem pierwszej ligi
0:0 z Radomiakiem Radom – beniaminkiem pierwszej ligi

Perspektywa działaczy z Opola jest taka, jak wyżej. Odra bez względu na to czy grała ze spadkowiczem, czy z beniaminkiem, czy drużyną środka tabeli poprzedniego sezonu, nie potrafiła przez sześć tygodni zdobyć kompletu punktów i strzeliła w tym czasie jednego gola. Zatem jeśli mamy rozstrzygać, co w tej historii było najbardziej niefortunne to oczywiście – rozpisywanie na oficjalnej stronie klubowej, jakie mecze i kiedy trener powinien wygrać, by nie stracić roboty, jest słabe i poniżej standardów.

Niemniej Rumak też sobie pomóc nie umiał. Mówi, że potrzeba czasu. Szkoda, że nikt z obecnych dzienikarzy nie zapytał – ile, konkretnie? Pracował z zespołem od ponad roku. Za moment zastałby go wrzesień, a drużyna ciągle z dwoma punktami na koncie.

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.