Trener klubu Serie A walczy z białaczką. Opuścił szpital, by choć na chwilę usiąść na ławce

Takie historie w futbolu szczególnie chwytają za serce. Dokładnie 40 dni po tym, jak łamiącym głosem ogłaszał dziennikarzom fatalną nowinę o swojej chorobie, po tym jak władze Bolonii deklarowały, że nie zamierzają szukać nowego trenera, bo wierzą w jego rychły powrót, Sinisa Mihajlović znów pojawił się na ławce trenerskiej. Swoją osobą przyćmił spotkanie z Weroną. Albo i całą niedzielną serię gier w Italii. Choć to tylko przerywnik w jego trudnej walce o zdrowie.

13 lipca tego roku Mihajlović potwierdził na konferencji prasowej medialne przecieki o jego poważnej chorobie. – Badania, jakie ostatnio przechodziłem, wykazały pewne anomalia. Niestety okazało się, że to białaczka. Nie ukrywam, że to dla mnie straszny cios. Na kilka dni zamknąłem się w domu z własnymi myślami. Dalej nie jest mi łatwo, ale moje łzy to nie są łzy strachu. Udaję się do szpitala na leczenie i wiem, że wygram tę walkę – deklarował legendarny Serb.

Na inaugurację rozgrywek Serie A Bolonia zremisowała 1:1 z Weroną. W bramce gości zagrał Łukasz Skorupski, czerwoną kartkę już w 13. minucie obejrzał Paweł Dawidowicz. Natomiast nie to i nawet nie wynik były tego wieczoru najbardziej istotne.

Sinisa Mihajlović, po sześciu tygodniach terapii, opuścił szpital, wskoczył w klubowy dres, poprowadził odprawę i usiadł na ławce Bolonii. Odmieniony, chudy, już na pierwszy rzut oka dotknięty chorobą – ale czego spodziewać się po człowieku przechodzących chemioterapię, walcząc z białaczką.

https://twitter.com/IFTVofficial/status/1165711796017254401

To oczywiście nie koniec jego walki o powrót do zdrowia. Jakkolwiek źle zabrzmi – to tylko przepustka. Niedzielne wychodne. Bolonię wciąż prowadzą asystenci Mihajlovicia – Emilio De Leo i Miroslav Tanjga. Serb nie przebywał na ławce trenerskiej nawet do ostatniej minuty spotkania. Wyszedł chwilę przed końcem, zakładając na twarz sugerowaną przez lekarzy maskę ochronną. Obiecał piłkarzom swoją obecność – i wywiązał się z tego. Na pewno było to ważne również dla niego samego.

Oby dodało mu to siłę do dalszej walki, by w końcu całkowicie stanął na nogi.

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.