Trener Borussi nie wiedział, ile goli Haaland strzelił Hertcie. Dostał dobrą ripostę…

Erling Haaland wbił Hertcie Berlin cztery gole w ciągu zaledwie 34 minut drugiej połowy. Trener Lucien Favre po meczu przyznał, że stracił rachubę, ile właściwie trafień wpadło na kontro norweskiego snajpera. BVB wygrała na wyjeździe 5:2!

To miał być mecz, w którym pod nieobecność kontuzjowanego Jhona Cordoby błyśnie Krzysztof Piątek. Tyle ci dyrektor sportowy Herthy Berlin oświadczył, że nigdy nie było powodu, by Polaka sprzedawać, a jego dyspozycja i pozycja w drużynie rosną. Delikatnie mówiąc, na gole tym razem się to nie przełożyło. Dwa razy trafił Matheus Cunha, z kolei Piątek… No, liczby miał akurat całkiem podobne, jak Haaland. Norweg – cztery gole. Piątek – mniej więcej cztery, ale kontakty z piłką.

Sobota w Bundeslidze okazała się mało łaskawa dla polskich snajperów. Ani Robert Lewandowski z Werderem, ani Krzysztof Piątek z Borussią nie oddali celnego uderzenia na bramkę rywali.

„Po meczu Lucien Favre zapytał mnie, ile goli strzeliłem. Myślał, że trzy” – przyznał Erling Haaland w wywiadzie.

Trener Borussii stracił rachubę. Nie dostrzegł wszystkiego z perspektywy linii bocznej boiska, nie oglądał powtórek.

„Byłem na niego trochę zły” – powiedział Haaland.

  • Ile strzeliłeś, trzy?
  • Nie, cztery. Tylko cztery, bo mnie zdjąłeś – tak miała wyglądać krótka pomeczowa rozmowa.

Supersnajper Borussii opuścił boisko w 85. minucie, a w jego miejsce pojawił się debiutant Youssoufa Moukoko, który ledwie dzień wcześniej osiągnął 16. rok życia i został uprawniony do gry w dorosłym zespole. Z jego występami wiązane są wielkie nadzieje. Sam Haaland przyznał, że w wieku Moukoko był dużo słabszy i nigdy nie widział równie utalentowanego 15-latka.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem