Teo, kiedy ty się w końcu ogarniesz?

Włodarze Anderlechtu w końcu doszli do wniosku, do którego w Polsce ludzie doszli już bardzo dawno temu - Łukasz Teodorczyk nie jest do końca normalny. Król strzelców z poprzedniego sezonie Jupiler League właśnie zmienił szatnię i od dziś będzie trenował z zespołem rezerw.

Włodarze Anderlechtu w końcu doszli do wniosku, do którego w Polsce ludzie doszli już bardzo dawno temu – Łukasz Teodorczyk nie jest do końca normalny. Król strzelców z poprzedniego sezonu Jupiler League właśnie zmienił szatnię i od dziś będzie trenował z zespołem rezerw.

Wszystko to ma na celu „oczyszczenie głowy” i przemyślenie sobie pewnych spraw. Podczas niedawnego spotkania ligowego Teo kopnął rywala bez piłki, za co otrzymał tylko żółtą kartkę. Później jego wybrykiem zajęli się przedstawiciele Jupiler League i przychylono się wnikliwie jego przypadkowi. Ukarano go dwoma meczami pauzy, przez co Polak nie wystąpi w spotkaniach z Mouscron i Kortrijk.

Wydawało nam się latem 2016 roku, że Teodorczyk wychodzi na prostą. Złapał odpowiedni poziom w lidze ukraińskiej, dzięki czemu przeszedł do Anderlechtu, co było dla niego niewątpliwie skokiem jakościowym. Po Euro 2016, które oglądał w telewizji, został powołany przez Adama Nawałkę na pierwsze mecze kadry w eliminacjach do mistrzostw świata i potem zdobywał gole jak na zawołanie. Został królem strzelców ligi belgijskiej, w kadrze łapał się regularnie do szerokiego składu i zaczął być mocnym kandydatem do tego, by w 2018 roku jechać na mundial, o ile Polska się na mistrzostwa załapie. Tymczasem na ostatnim zgrupowaniu, które było szansą dla zmienników, Teo nie znalazł się wśród powołanych, a w międzyczasie został odsunięty od pierwszej drużyny Anderlechtu. Zamiast stopniowego progresu Polak nie dość, że jest bez formy, to jeszcze coraz bardziej traci grunt pod nogami.

Teo zlekceważył klub, gdyż po poprzednim sezonie zamiast udać się na cykliczne spotkanie z władzami Brukseli, jako jedyny pojechał na wakacje. Potem pokazał środkowy palec dziennikarzom i nie chciał z nimi rozmawiać. Następnie kopnął rywala bez piłki i nie było z jego strony żadnej oznaki skruchy ani kajania się, co w piłce często obserwujemy. Po prostu – pan Teodorczyk ma wszystkich w nosie i sam jest najmądrzejszym człowiekiem na świecie, który nigdy nie widzi swoich błędów.

Zbigniew Boniek powiedział kiedyś bardzo mądrą rzecz: – Piłkarzem od stóp do szyi jest 90% zawodników, ale tylko 10% jest od szyi w górę. Teodorczyk – patrząc na obecną dyspozycję – na pewno nie mieści się w tej pierwszej grupie. Patrząc na jego całą karierę, nigdy nie zmieści się w tym drugim przedziale.

 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem