Tenis: Radwańska broni tytułu w Singapurze

Na ten moment czekali wszyscy kibice kobiecego tenisa. Dziś rozpoczynają się nieoficjalne mistrzostwa świata Pań, rozgrywane corocznie WTA Finals, rangą ustępujące jedynie turniejom wielkoszlemowym.

Dla nas jest to wydarzenie o tyle ważne, że tytułu mistrzowskiego sprzed roku broni Agnieszka Radwańska. Pierwsze mecze rozegrane zostaną już dzisiaj, ale nasza najlepsza rakieta rozpocznie swój start w turnieju w poniedziałek.

W Singapurze zobaczymy pojedynki najlepszej ósemki sezonu, podzielonej na dwie grupy, białą i czerwoną. Niedziela należy do grupy czerwonej, do której rozlosowano Simonę Halep, Madison Keys, Angelique Kerber i Dominikę Cibulkovą. Grupa biała rozegra swoje pojedynki jutro, a oprócz Radwańskiej znajdują się w niej Swietłana Kuzniecowa, Karolina Pliszkova i Garbine Muguruza.

Do wczoraj nie wiedzieliśmy jeszcze, kto będzie ostatnia rywalką grupową Isi. O wszystkim zadecydować miał finał turnieju w Moskwie. Szansę na udział w WTA Finals miały dwie zawodniczki – Johanna Konta i Swietłana Kuzniecowa. Dla Rosjanki jedyną szansą na kwalifikację do Singapuru było zwycięstwo w moskiewskiej imprezie. I rzutem na taśmę swoją szanse wykorzystała. W finale pokonała Gavrilovą i to ona będzie rywalką Radwańskiej w jutrzejszym meczu.

radwanska-wygrywa-newheaven-laczy-nas-pasja

Przed starem turnieju, na gali w Singapurze, przyznawano nagrody WTA. Tę najważniejszą, dla zawodniczki roku, wręczono Angelique Kerber. Werdykt nie mógł być inny, Niemka w tym sezonie wywalczyła dwa wielkoszlemowe tytuły, srebrny medal olimpijski i została liderką rankingu WTA.

Zwycięstwo w ubiegłorocznej edycji jest chyba najcenniejszym do tej pory w karierze Agnieszki Radwańskiej. Krakowiankę zapytano, o to jak czuje się przed startem i jak ocenia swoje szanse na obronę tytułu:

„To zawsze jest spora presja, gdy trzeba bronić tytułu w dużym turnieju, wielu punktów. Z drugiej strony, jeśli jesteś w czołowej piątce lub dziesiątce rankingu, praktycznie co tydzień musisz to robić. Po prostu muszę próbować nie myśleć o tym i spróbować powtórzyć wynik sprzed roku. Myślę, że nasza grupa jest bardzo interesująca. W każdym meczu szansę będą 50/50, więc zobaczycie dobry tenis”.

Trzymamy kciuki za Isię i liczymy, że zakończy sezon z kolejnym pucharem.

Komentarze