Tenis: Powrót rosyjskiej królowej

Królowa rosyjskiego tenisa, dopingu i niezręcznej sytuacji, Maria Szarapowa, wraca na kort! Zwyciężczynię pięciu wielkoszlemowych turniejów i trzydziestu pięciu turniejów WTA, zawieszoną za stosowanie niedozwolonych środków, już niedługo znowu zobaczymy w grze.

Przypomnijmy, że Rosjanka w marcu ubiegłego roku poinformowała media, że w jej organizmie wykryto meldonium, substancję od stycznia zakazaną. Próbka została pobrana w trakcie Australian Open, a Szarapowa tłumaczyła, że niedozwolona substancja jest składnikiem mildronatu, leku który tenisistka przyjmuje od dziesięciu lat w związku z zaburzeniami rytmu serca.

W tłumaczeniach Szarapowej najbardziej kuriozalne było jednak to, że przyznała się do tego, iż otrzymała od ITF informacje o zmianach w przepisach na rok 2016 i wykaz substancji zakazanych, jednak nie zapoznała się z nimi. Chociaż Rosjance groziło aż do czterech lat zawieszenia, to Światowa Federacja Tenisa zdecydowała się tylko na karę dwóch lat licząc od 26 stycznia 2016 roku.

Szarapowa, tak jak zapowiedziała, od wyroku się odwołała i przyniosło to efekt w postaci skrócenia zawieszenia o dziewięć miesięcy, co znaczy, że będzie mogła pojawić się na korcie 26 kwietnia tego roku. I tu zaczynają się właśnie kontrowersje.

szarapowa-radosc-laczy-nas-pasja

Pojawiła się informacja, że Maria wraca podczas rozgrywanego w Stuttgarcie Porsche Tennis Grand Prix. Rosjanka brała w tym turnieju udział już czterokrotnie, z czego trzykrotnie kończyła go jako zwyciężczyni. Problematyczne jest jednak to, że impreza zaczyna się w momencie, kiedy tenisistka będzie jeszcze zawieszona.

Regulamin ITF mówi, że jeżeli termin składania zgłoszeń ma miejsce podczas trwania dyskwalifikacji zawodnika, ale sam jego występ miałby miejsce już po czasie tej dyskwalifikacji, to zawodnik ma prawo takie zgłoszenie złożyć mimo iż jeszcze nie jest uprawniony do gry. Turniej rozpoczyna się 22 kwietnia, ale Szarapowa, jako ubiegłoroczna finalistka, wystąpi w środę 26 kwietnia, czyli w dniu kiedy kończy się zawieszenie.

Dokładnie wtedy więc Rosjanka odzyska prawo do udziału w turniejach. Szczęśliwym dla niej  zbiegiem okoliczności nie będzie musiała na powrót ani jednego dnia dłużej niż 15 miesięcy dyskwalifikacji. Zastanawiamy się tylko jak zostanie ona przyjęta przez kibiców po tak niechlubnej wpadce.

Komentarze