Tenis: Nie będzie obrony tytułu

Finał WTA Finals niestety nie dla Agnieszki Radwańskiej. Krakowianka, która w ubiegłym roku zwyciężyła w Singapurze, nie będzie miała okazji bronić tytułu. W półfinałowym spotkaniu lepsza od Isi okazała się Angelique Kerber i to ona powalczy o zwycięstwo w turnieju z Dominiką Cibulkovą.

Walka o finał była zacięta, ale o przegranej Radwańskiej zadecydowała zdecydowanie zbyt duża liczba niewymuszonych błędów. Nasza tenisistka popełniła ich aż dwadzieścia siedem, a przy dobrze dysponowanej rywalce był to gwóźdź do trumny. Krakowianka starała się grać bardzo agresywnie, ale ten plan nie przyniósł zamierzonego efektu:

„(…) starałam się dzisiaj grać agresywnie, całkiem nieźle mi to wychodziło, ale po prostu nie mogłam trafić tego ostatniego uderzenia. Początek był dosyć zacięty, było kilka wyrównanych gemów, ale wszystkie najważniejsze punkty wygrywała ona niestety i tak się skończyło. Angie gra bardzo solidnie, ma odpowiedzieć na każde zagranie.”

Po meczu Radwańska mocno komplementowała swoją przeciwniczkę:

„Nie oddaje ci punktów za darmo i wszystko trzeba samemu wypracować. To sprawia, że ona jest jedną z najlepszych tenisistek świata, a teraz tak naprawdę najlepszą. Świetnie się broni. Ja próbowałam wchodzić w kort, ale wszystkie piłki wracały na moją stronę.”

agnieszka-radwanska-wta-finals-laczy-nas-pasja

Podsumowała też zakończony rok:

„To był dobry sezon, bo przecież jestem tutaj i po raz pierwszy zakończę rok jako numer trzy światowego rankingu. Wygrałam trzy turnieje, szczególnie ucieszyło mnie zwycięstwo w China Open. Na pewno w przyszłym roku będę chciała lepiej wypaść w turniejach wielkoszlemowych. Porażka zawsze jest bolesna, ale tak jak mówię to był dobry rok, a teraz po prostu jest czas, żeby wrócić do domu. Będę miała teraz trzy tygodnie wakacji, na pewno bez rakiety. Długo byłam w rozjazdach, więc najprawdopodobniej pojadę w polskie góry.”

Na koniec Agnieszka Radwańska zdradziła swoje plany na przyszłe sezony:

„Duże turnieje zawsze są priorytetem, więc chcesz zrobić wszystko, żeby być gotowym i wypoczętym na nie. W tym roku nie brałam udziału w aż tak dużej liczbie zawodów i z każdym sezonie nie będę grać więcej, a wręcz przeciwnie. Planowanie startów to poważna sprawa, więc na pewno trochę czasu nad tym spędzimy, ale dużo zależy również od tego ile grasz w danym tygodniu. Dobrze jest grać mniej turniejów, a więcej spotkań.”

Isi gratulujemy udanego sezonu, bo w dalszym ciągu utrzymuje się w ścisłym topie światowego tenisa. Życzymy jej udanego wypoczynku i liczymy, że w przyszłym roku również będziemy świętować jej zwycięstwa!

Komentarze