Tenis: Na co stać jeszcze Novaka Djokovicia?

    Novak Djoković to z pewnością jeden z najlepszych tenisistów świata. Trudno za takiego nie uważać zawodnika, który ma na swoim koncie zwycięstwa w dwunastu turniejach wielkoszlemowych. Jeśli dorzucimy do tego brązowy medal igrzysk olimpijskich w Pekinie i inne „mniejsze” sukcesy, to wyklaruje nam się obraz tenisisty kompletnego.

    Ten rok jest jednak dla Djokovicia bardzo przeciętny. Udało mu się dotychczas wygrać tylko w Doha, a w innych turniejach kompletnie mu nie szło. Warto wspomnieć, że rywalizację w Australian Open zakończył już na drugiej rundzie. Jako przyczynę jego słabszej postawy upatruje się brak wiary we własne możliwości i wypalenie.

    Stanowczo zaprzecza temu sam zawodnik: „Nie boję się nikogo. Jestem optymistą i wiem, że mam szansę wygrać każdy turniej, w którym startuję. Mam nadzieję, że moja żądza zwycięstw nigdy mnie nie opuści i zawsze będę dążył do najwyższych celów. Motywacja pomogła mi znaleźć się w miejscu, w którym teraz jestem” – czytamy w sport.pl.

    Obecnie Novak rywalizuje w turnieju TP Masters 1000 w Monte Carlo. Co prawda udało mu się pokonać w pierwszej rundzie Gillesa Simona, ale przyszło mu to z wielkim trudem. Ostatecznie udało się zwyciężyć Francuza w całym meczu  6:3 3:6 7:5, ale styl nie zachwycił.

    Grałem solidny tenis przez półtora seta. Przy stanie 2:1 w drugiej partii wciąż miałem wszystko pod kontrolą i myślałem, że spokojnie zakończę niebawem mecz. Wtedy nagle zacząłem popełniać niewymuszone błędy, a Gilles grał coraz pewniej. Aby wygrać w dwóch setach, musiałem podejmować więcej ryzyka i niestety tym razem się to nie opłaciło.” – skomentował krótko swój występ Djoković.

    Jak będzie dalej? Czy Serba stać jeszcze na nawiązanie do największych sukcesów? A może jego najlepszy czas już się skończył? Wiele powiedzą nam jego kolejne występy na turnieju w Monte Carlo.

    Komentarze