Niespodziewany mistrz Anglii z Leicester, ulubieniec kibiców Anderlechtu, jedna z pierwszych gwiazd polskiego YouTube z Lechem i spodenkami, w których konkretnie i kompletnie pękają sznurki. Wszędzie, gdzie był, odznaczał swą obecność. Teraz, na sam koniec kariery chce zapisać się w historii tam, skąd pochodzi. Na wczorajszym meczu Wisły Kraków z Pogonią Szczecin nikt nie chciał

Niespodziewany mistrz Anglii z Leicester, ulubieniec kibiców Anderlechtu, jedna z pierwszych gwiazd polskiego YouTube z Lechem i spodenkami, w których konkretnie i kompletnie pękają sznurki. Wszędzie, gdzie był, odznaczał swą obecność. Teraz, na sam koniec kariery chce zapisać się w historii tam, skąd pochodzi.

Na wczorajszym meczu Wisły Kraków z Pogonią Szczecin nikt nie chciał tego mówić głośno i oficjalnie, ale to już pewne: Marcin Wasilewski podpisał kontrakt i zostanie piłkarzem Wisły. „Wasyl” urodził się w Krakowie, jest wychowankiem Hutnika, a na meczach Wisły gościł niejednokrotnie – nawet jako piłkarz „Lisów”. Latem tego roku skończył mu się kontrakt w Premier League, ale jeśli w wieku 35 lat został mistrzem swojej ulubionej ligi, dlaczego miałby nie spróbować sił w rodzimej ekstraklasie dwa lata później?

– Wasilewski dołączy do Wisły? – zapytano w studiu Super Piątku Pawła Brożka. – Zobaczymy, co wydarzy się jutro – odpowiedział tajemniczo, ale jednocześnie dając wiele do zrozumienia napastnik Białej Gwiazdy. Z poczuciem humoru temat po meczu potraktował Patryk Małecki. – Słyszałem, że coś się kroi, ale zaskoczył mnie pan. Taki piłkarz, takie nazwisko? No naprawdę… – uśmiechnął się „Mały”.

W Grodzie Kraka 60-krotny reprezentant Polski nie wypoczywał, lecz przygotowywał się pod okiem trenera indywidualnego. Jest więc w formie. Jak dużej? Przekonamy się niebawem, bo na widok żelaznej pary obrońców, jaką stworzy z Głowackim, ręce zacierają nie tylko kibice i dziennikarze, ale także trener Kiko Ramirez. To będzie najbardziej doświadczony, ale też prawdopodobnie najlepszy duet w ekstraklasie.

Ciężko będą mieli z nimi napastnicy, którzy unikają walki. Ci, którzy ją z Głowackim i Wasilewskim podejmą, wcale nie będą mieli łatwiej. Każdy, nawet najmniejszy błąd w grze tyłem do bramki będzie brutalnie weryfikowany. „Głowa” jest jak wino – wydaje się, że mimo takiego, a nie innego numeru PESEL w obecnym sezonie gra jeszcze lepiej, niż kilka lat temu. Ciekawe, jak będzie z Wasilewskim, dla którego ostatni stosunkowo pełny sezon to 2014/2015. W ostatnich dwóch niemal nie grał, a od prawie pięciu miesięcy pozostaje bez klubu.

89 – tyle występów mają obaj w reprezentacji Polski

75 – tyle wspólnie mają lat na karku

497 – meczów rozegrali we dwójkę w ekstraklasie

Wasilewski zastąpił Głowackiego w kadrze Polski na Euro2012. Franciszek Smuda odstawił kapitana Wisły w ostatniej fazie selekcji. – Zdziwiło mnie to. W końcu to doświadczony i przede wszystkim dobry piłkarz, więc na pewno go brakuje – oznajmił ponad pięć lat temu „Wasyl”. W klubie nigdy nie występowali obok siebie, ale już w reprezentacji tak.

Obaj debiutowali w 2002 roku. Na początku nie mogli na siebie trafić – jeśli Głowacki grał z Nową Zelandią, „Wasyla” nie było. Były piłkarz Anderlechtu zadebiutował miesiąc później z Danią, ale w kadrze nie znalazł się „Głowa”, który wystąpił trzy miesiące później z Chorwacją – bez Wasilewskiego u boku. Ten dwa dni później wystąpił w starciu z Macedonią, w którym nie znalazł się rzecz jasna Głowacki.

Pierwszy raz zagrali dopiero pod koniec 2003 roku, dokładnie: 12 grudnia w wygranym 4:0 meczu towarzyskim z Maltą. W przeciągu najbliższych ośmiu lat dołożyli do tego zaledwie dziewięć spotkań, zatrzymując się na liczbie 10 wspólnych występów. Głównie przez kontuzje – albo regularne, jak w przypadku Głowackiego, albo przeraźliwie ciężkie (złamana przez Alexa Witlsela noga „Wasyla”).

Mamy nadzieję, że w Krakowie do końca sezonu będą grali znacznie częściej, a my z przyjemnością będziemy patrzeć na tamę, którą postawili na Wiśle. Nawet kosztem bramek, które przez ten żelazny duet nie będzie tak wiele.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem