Talarek demoluje rywala, Wilder walczy o pozostanie w boksie

Jak powiedział, tak też zrobił. Robert Talarek boksował z nocy z piątku na sobotę we Francji z Frankiem Haroche i zdobył wakujący pas IBO Inter-Continental w wadze średniej. Talarek pojechał do jaskini lwa i zawalczył dokładnie tak, jak miał w planach. W lipcu tego roku, gdy dowiedział się o pojedynku, mówił w ten sposób:

– Na to liczę. Pokonanie jego da dużo punktów rankingowych, które są mi bardzo potrzebne. Z takim nastawieniem jadę do Francji – chcę wygrać, żeby wspiąć się w zestawieniu jeszcze wyżej (…) Trzeba zrobić wszystko, żeby „jaskinia lwa” zamieniła się w „zieloną łąkę”. Tak będzie. Pojadę i wygram tam.

Oglądaliśmy naprawdę bardzo dobry pojedynek, w którym w pierwszej fazie lepszy był Haroche. Francuz trafiał częściej, ale bił zdecydowanie lżej od Polaka. W piątej rundzie Talarek miał dwa razy rywala na deskach, ale nie udało mu się wykończyć roboty i Haroche dotrwał do przerwy między rundami. W 9. starciu Polak dokończył dzieła i potężnym prawym sierpowym posłał przeciwnika na deski. Ten o dziwo wstał, ale po serii ciosów przy linach sędzia musiał pojedynek przerwać. To jeden z największych sukcesów “Górnika” w dotychczasowej karierze i trzecie tegoroczne zwycięstwo.

Robert Talarek odniósł swoje trzecie tegoroczne zwycięstwo

Sobota również obfitowała będzie w emocje bokserskie, a aren zmagań dla pięściarzy będą dwie. Zacznijmy od Monako, czyli miejsca, w który o tytuł mistrza Europy w wadze ciężkiej powalczą Dereck Chisora i Agit Kabayel. Brytyjczyk ostatnio boksował 30 września i wygrał pewnie przed czasem. Teraz szykuje się do starcia o pas mistrza Starego Kontynentu, choć jego losy jeszcze w tym roku mogły się potoczyć zupełnie inaczej. Wiele wskazywało, że Del Boy skrzyżuje rękawice z Tomaszem Adamkiem. Walka miała odbyć się w Polsce, w konkretniej w Krakowie. Plany te pokrzyżował Andrzej Wasilewki, który najpierw zarezerwował Tauron Arenę na termin 2 kwietnia, ale ostatecznie galę musiał odwołać, gdyż walka wieczoru, czyli starcie Artura Szpilki z Krzysztofem Zimnochem również nie doszłoby do skutku. Stąd Chisora walczy w Monako, a nie szykuje się do gali w Polsce. Adamek natomiast między liny wyjdzie 18 listopada w Częstochowie.

Waga Chisory – aż 115,3 kilogramów, jego rywala – 107,3. Warto dodać, że Niemiec jest niepokonany i aż 75% pojedynków skończył przed czasem. Nazwiska pięściarzy, z którymi mierzył się jak do tej pory, już takiego wrażenia nie robią. Najpoważniejszym jego rywalem był Herve Hubeaux, którego Kabayel pokonał dzięki jednogłośnej decyzji sędziów.

Ciekawa gala odbędzie się w Brooklynie, gdzie mistrzowskiego pasa kategorii ciężkiej federacji WBC będzie bronił Deontay Wilder. Jego przeciwnikiem będzie stary-dobry znajomy, czyli Berman Stiverne. Obaj pięściarze mierzyli się już w styczniu 2015 roku. Tamten pojedynek zdecydowanie na punkty wygrał Wilder, ale… no właśnie – na punkty. Z 38 pojedynków, które Bronze Bomber stoczył w karierze wszystkie wygrał i 37 przed czasem. Tego, jako jedyny, nie wygrał przez KO.

Pierwotnie Wilder miał walczyć z Luisem Ortizem, ale ten przesadził z proteinowymi koktajlami i został przyłapany na dopingu. Stiverne został wzięty z doskoku, więc pytanie, w jakiej jest formie. Jedno jest pewne – jedzenia to on sobie w ostatnim czasie na pewno nie żałował.

Stiverne wniósł na wagę 115,6 kilograma, a Wilder 100,1. Warto dodać, że – tak na oko – mistrz jest o kilkanaście centymetrów wyższy. Jeżeli to szybkość będzie miała przesądzić o zwycięstwie, to pas nie powinien zmienić właściciela.

Sporo złej krwi było pomiędzy tymi pięściarzami w ostatnich dniach. Wilder od razu apeluje, by na sali była karetka, które odwiezie Stiverna do szpitala. Stiverne natomiast widzi w oczach mistrza strach i w pewności siebie upatruje swoją szansę na sukces. Bronze Bomber zadeklarował, że jeżeli walkę przegra, to kończy karierę i odchodzi do MMA. Czy będziemy musieli oglądać go w oktagonie podczas gal UFC?

Kolejnym pojedynkiem podczas tej gali będzie starcie Dominika Breazeale z Erikiem Moliną. Byli pogromcy Izu Ugonoha i Tomasza Adamka powalczą o miano oficjalnego pretendenta do walki właśnie ze zwycięzcą pojedynku Wilder- Stiverne. Warto dodać, że tuż po walce z Adamkiem Molina walczył o tytuł z Anthony’m Joshuą. Kto wie, co by było, gdyby Góral tamto starcie w Krakowie wtedy wygrał…

Wygra Chisora – kurs 1,36

Wygra Molina – kurs 4,2

Wygra Stiverne – kurs 8,1

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Komentarze