Takim składem na Albanię? Dwa ostatnie dylematy Paulo Sousy

Już dziś o godzinie 20:45 w Tiranie reprezentacja Polski rozegra decydujący mecz w kontekście „być albo nie być” na mistrzostwach świata w Katarze. Jak przyznał na przedmeczowej konferencji prasowej Paulo Sousa, dla niego to starcie „więcej niż o wszystko”.

Najwięcej emocji w ostatnich godzinach przed meczem budzi kwestia w jakim składzie personalnym wystąpią biało – czerwoni. Portugalczyk dokonał personalnej rewolucji. W wyjściowym składzie reprezentacji wychodzą piłkarze pokroju Przemysława Płachety, Michała Helika, Kacpra Kozłowskiego czy Karola Świderskiego, i trudno upierać się, że mówimy o składzie jednoznacznie rezerwowym, bo każdy z wymienionych piłkarzy miał już w kadencji obecnego selekcjonera swój czas. Przykładowo – Świderski wystąpił od wiosny w 11 różnych spotkaniach.

Część ekspertów zżyma się na brak stabilizacji.

„Nie ma w kadrze spotkań, które się nie liczą. Nawet gdy wychodzisz na San Marino, powinieneś mieć podejście takie, jakby to był najmocniejszy rywal. Jest jedna rzecz, o którą można mieć dzisiaj pretensje. Każdy mecz w innym składzie. Tu nie ma stabilizacji, a gdy jej nie ma, trudno zbudować silną drużynę i walczyć o najwyższe cele. Ja to widzę nawet u siebie w Wieczystej Kraków, a więc w niższej klasie rozgrywkowej”.

Sousa daje grać dużej liczbie zawodników, a jednocześnie powtarza, że każdy kolejny mecz buduje w kadrze odpowiednie podejście do rywala i mental. „Jako drużyna jesteśmy skupieni na doprecyzowaniu modelu naszej gry. Chcemy wywierać jak największą presję na przeciwniku, kiedy jest w posiadaniu piłki. Skupiamy się na budowaniu mentalności zwycięzców” – mówił wczoraj podczas konferencji prasowej w Tiranie.

W jakim składzie zagramy z Albanią?

Wszystko wskazuje na to, że w defensywie pojawi się element stabilizacji. W bramce zagra Szczęsny, a w trójce defensorów Glik, Bednarek oraz Dawidowicz, który bardzo dobrze spisał się przeciwko Anglii i jednocześnie nie pojawił w (nieco rezerwowym) składzie na San Marino.

https://twitter.com/kkacper5995/status/1445467149066141699?s=21

Na wahadłach spodziewamy się duetu Bereszyński – Frankowski. W środku pola znakiem zapytanie pozostaje obsada miejsca obok Zielińskiego i Krychowiaka. Portugalczyk może postawić na Klicha albo Modera. Z rywalizacji sam wypisał się Linetty, który w meczu z San Marino obejrzał żółtą kartkę i musi pauzować.

W ataku należy spodziewać się dwójki napastników. Selekcjoner na przedmeczowym spotkaniu z mediami nie zdradził, czy bliżej gry jest Świderski, czy Buksa. Obu chwalił. Zwracał uwagę na ich różne walory – siłę i wykończenie Buksy oraz technikę „Świderka”. Na koniec wydaje się, że powinien postawić na snajpera New England Revolution.

Szczęsny – Dawidowicz, Glik, Bednarek – Bereszyński, Moder (Klich), Zieliński, Krychowiak, Frankowski (Puchacz) – Buksa, Lewandowski

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem