Tak Szczęsny zawalił mecz Juventusu

04.04.2021
Trudniejszy czas przeżywa, już od meczu z Węgrami, Wojciech Szczęsny. Po meczach reprezentacji Polski spadła na niego znaczna krytyka. Kiepskiego wrażenia dołożył też w sobotę, zaliczając kiepski mecz przeciwko Torino. Juventus po raz kolejny stracił punkty.

Stara Dama zaledwie uratowała remis w spotkaniu z walczącym o utrzymanie w Serie A Torino. Przegrywała już 1:2, by ostatecznie doprowadzić do remisu. Zaczęło się dobrze – od spektakularnej akcji Federico Chiesy, który przebojem wpadł w pole karne, nie dał się dogonić i trafił do siatki. Później jednak nastąpiło wszystko, co najgorsze dla Juventusu i samego Wojciecha Szczęsnego. Dwa razy na listę strzelców wpisał się Antonio Sanabria. W obu przypadkach polski bramkarz mógł zachować się lepiej. W drugim przypadku – byłoby to nawet wymagane od golkipera na tym poziomie.

W 27. minucie mocny strzał z dystansu oddał Rolando Mandragora. Wojtek sparował piłkę tuż przed siebie, dając graczom Torino szansę na skuteczną dobitkę.

https://twitter.com/arribasismo/status/1378397438759817217?s=21

Jeszcze bardziej oczywisty błąd Szczęsny popełnił tuż po zmianie stron. W 46. minucie Sanabria ruszył lewą stroną i oddał strzał w krótki róg bramki, który nie powinien zaskoczyć bramkarza Juventusu. A jednak wpadł po rękach do siatki.

Szczęsny miał w tym meczu również swoje dobre momenty. Torino oddało łącznie siedem celnych strzałów na bramkę. W końcówce próbowali jeszcze Sanabria i Baselli, jednak jako jedyny na listę strzelców wpisał się już tego dnia Cristiano Ronaldo. Jego 23. bramka w sezonie zapewniła remis 2:2.

Po naszym kraju, od marcowego zgrupowania kadry, przetacza się dyskusja na temat Szczęsnego, którego Paulo Sousa namaścił na zdecydowany numer jeden w reprezentacji Polski. „Szczena”, porównując z powszechnie lubianym i szanowanym Łukaszem Fabiańskim, ma zaskakująco wielu przeciwników. W sobotnim „Stanie Futbolu” Roman Kosecki pokusił się wręcz o karkołomną tezę, że „Wojtkowi jeszcze nieco brakuje do ojca”, który – przypomnijmy – zagrał osiem meczów w reprezentacji Polski i nigdy nie wyjechał z kraju. Nie grał w Arsenalu, Juventusie czy Romie.

Kolejna bramka Grzegorza Krychowiaka w Rosji!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem