Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Tak się tworzy historię – Polska drużyna wygrywa w Zakopanem!

Polska drużyna skoczków narciarskich w składzie Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Stefan Hula i Maciej Kot odniosła pierwsze, historyczne zwycięstwo podczas zawodów Pucharu Świata w Zakopanem. Na dwa tygodnie przed pierwszym konkursem Igrzysk Olimpijskich w Pjongczang Biało-czerwoni na przebudowanej Wielkiej Krokwi pokazali siłę, nokautując konkurencję. Na drugim miejscu zawody skończyli Niemcy, a na trzecim Norwegowie .

Przede wszystkim po raz kolejny już na przestrzeni tygodnia w składzie reprezentacji Polski „zamieszał” Stefan Horngacher, który słabiej spisującego się na treningach i w seriach próbnych Piotra Żyłę wymienił na Macieja Kota, który niespodziewanie wypadł ze „złotej” ekipy na Mistrzostwa Świata w lotach. Gospodarze konkursu w Zakopanem byli jednak stuprocentowymi faworytami, jako że w zespole najgroźniejszych rywali, Norwegów, zabrakło ich lidera – Daniela-Andre Tande.

Stefan Horngacher dba o rywalizację w składzie. Tym razem w drużynie nie zmieścił się Piotr Żyła! / fot. Cyfrasport

Już pierwsza seria pokazała, kto w tych zawodach powalczy o zwycięstwo. 133 metry Macieja Kota potwierdziły ogromne aspiracje gospodarzy zawodów. Tylko pół metra bliżej zaliczył Anders Fannemel, ale dodatkowe punkty za wiatr pozwoliły Skandynawom objąć prowadzenie. Już na samym początku te dwie nacje zyskały przewagę nad resztą stawki: Niemcami, Austrią, Japonią i Słowenią.

W drugiej serii Stefan Hula potwierdził, że na tę chwilę jest w tej reprezentacji pewniakiem, a to Kot i Żyła muszą między sobą walczyć o czwarte miejsce w zespole na Igrzyska. Próba na 136 metrów to o 2,5 metra dalej niż Johanna Andre Forfanga, co dało Biało-czerwonym blisko 10 punktów przewagi po dwóch seriach

Cała reszta drużyn była praktycznie od samego początku rywalizacji tłem dla pierwszej trójki. Wystarczy wspomnieć, że Rosja i Kazachstan po trzech skokach miała mniej punktów, niż Polacy po dwóch. Jako trzeci z podopiecznych Stefana Horngachera na belce zasiadł Dawid Kubacki. Skoczył krócej, niż jego koledzy z zespołu, bo 128.5 metra. Kończący tą serię Norweg Lindvik nadrobił nieco stratę punktową do naszej ekipy, a do czołówki, dzięki dobrej próbie Wellingera, dokooptowali Niemcy.

Przed skokami liderów poszczególnych ekip obniżono belkę startową. Kamil Stoch, dzięki swojemu rewelacyjnemu lotowi na 134 metrów dał Polakom prowadzenie na półmetku rywalizacji. A ponieważ Stjernen skoczył słabo, a Freitag świetnie – na drugie miejsce wskoczyli Niemcy, ze stratą 7 oczek do Biało-czerwonych.

Kamil Stoch ponownie był klasą sam dla siebie. Gdyby to były zawody indywidualne, wygrałby je w cuglach!/ fot. PressFocus

Anders Fannemel w piątej serii dzięki próbie na 134 metry odrobił dla Norwegii część straty zarówno do prowadzącej Polski (130 metrów Macieja Kota) jak i Niemców (129 Eisenbichlera).

Kolejny świetny kok oddał Stefan Hula, który, jak to stwierdzili komentatorzy podczas transmisji z konkursu – rozhulał się w ostatnich tygodniach. Tylko pół metra krócej niż w swojej pierwszej próbie, aż o 8.5 metra dalej niż Niemiec Layhe i 3,5 metra dalej niż Norweg Forfang. Historyczne zwycięstwo w Zakopanem dla Polaków stawało się coraz bardziej realne. Bardziej zaciekła rywalizacja zapowiadała się o miejsce drugie.

Dawid Kubacki poprawił się w stosunku do swojego pierwszego skoku, bo zaliczył aż 133 metry, czym w praktyce przypieczętował nasze zwycięstwo. Wiadomo było, że jeśli Kamil Stoch skoczy na swoim poziomie, nikt nie ma prawa odebrać nam zwycięstwa. Ciekawie zapowiadała się natomiast rywalizacja o drugie miejsce, bo Lindvik i Wellinger oddali podobne próby, a różnice punktowe między Norwegią i Niemcami były niewielkie.

Stefan Hula – do niedawna rezerwowy, obecnie – pewniak do miejsca w drużynie na Igrzyska w Pjongczang /fot. Cyfrasport

Kamil Stoch w swoim, czyli wielkim stylu, zakończył rywalizację, poprawiając rekord przebudowanej Wielkiej Krokwi i ustalając go na 141,5 metra. Gdyby to był konkurs indywidualny, wygrałby go w cuglach. Drugie miejsce dla Niemców wywalczył Richard Freitag, który ponownie spisał się dużo lepiej od Andreasa Stjernena. Poza podium zawody ukończyli Słoweńcy, Austriacy i Japończycy.

W próbie generalnej przed konkursami olimpijskimi drużyna Polaków pokazała siłę. Jutro natomiast będzie szansa na demonstrację indywidualnej formy naszych skoczków. Czy Kamil Stoch zwycięży po raz kolejny? Czy w pobliżu podium „zakręci” się ktoś z jego kolegów z zespołu, albo ktoś z drugiego szeregu, bądź kadry młodzieżowej? Póki co, na półmetku emocji związanych z Pucharem Świata w Zakopanem mamy powody do radości!

*

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.