Tak pudłował Lewandowski, nim wreszcie trafił. Piękny rekord tuż, tuż na horyzoncie!

W każdym z ośmiu dotychczasowych sezonów, w których występował w Lidze Mistrzów, Robert Lewandowski był w stanie ustrzelić minimum pięć goli. W rekordowym 2012/13 – podwoił tę liczbę. Przed rokiem trafił osiem razy w ośmiu występach. Nic dziwnego, że nie inaczej, jak od gola, rozpoczyna kolejną edycję. Choć w środowy wieczór nie był to ani gol najpiękniejszy, ani najpiękniejszy występ Polaka, to nieuchronnie prowadzi do wspaniałego rekordu.

Robert w ostatnich meczach reprezentacji Polski nie miał pewności czy piłka w ogóle dotrze do niego pod bramką rywala. Gdy w spotkaniu z Austrią dotarła raz, w dogodnej sytuacji spudłował. Niektórzy, może odrobinę na wyrost, twierdzili wręcz, że zmarnował „setkę”. W Bayernie nie ma podobnej posuchy. W Lipsku, w miniony weekend, już po kwadransie miał na koncie trzy strzały. Wczoraj pokonał bramkarza Crvenej Zvezdy dopiero przy piątej próbie.

Bild ocenił go wysoko, na dwójkę, choć „Lewy” wcale nie był w tym meczu bezbłędny czy zabójczo skuteczny. Gdy trafił wreszcie w ostatnich minutach, zareagował wręcz tak jakby mu wyraźnie ulżyło. Jakby wcześniej nie szło i wreszcie wpadło.

– Trudno było mi dziś strzelić, ale czasem potrzebujesz takich meczów, by podejmować lepsze decyzje w przyszłości. Ważne, że mieliśmy grę pod pełną kontrolą – powiedział.

W 45. minucie ładnie kiwnął obrońcę, lecz strzelił wprost w bramkarza. W 52. minucie – uderzył nad bramką rzut wolny, z idealnej pozycji. Z takich już strzelał! W 56. – golkiper skrócił mu kąt i wybronił strzał z trudnej pozycji. W 62. – Lewandowski niefartownie dobijał piłkę po tym jak uderzenie Perisicia zatrzymało się na poprzeczce bramki. To była najdogodniejsza okazja…

I jeszcze druga stopklatka:

Lekko licząc, trafił dopiero za piątym razem. Co to oznacza?

W 249. występie zdobył swoją 200. bramkę w barwach Bayernu, co przekłada się na szaloną średnią goli na mecz i niechybnie zbliża go do numeru dwa w historii – Karla-Heinza Rummenigge (217 goli). To również jego 54. trafienie w Lidze Mistrzów. Za moment „łyknie” Ruuda van Nistelrooya i stanie się piątym po Ronaldo, Messim, Raulu oraz Benzemie.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem