Tak ma wyglądać stadion klubu Beckhama. Dość specyficznie…

O gustach się nie dyskutuje? Wręcz przeciwnie! Zwłaszcza jeśli chodzi o wygląd, a ten stadionu klubu, którego właścicielem jest David Beckham, stał się przedmiotem bardzo różnych opinii...

Od dłuższego czasu przyglądamy się kolejnym doniesieniom o projekcie Davida Beckhama. Były piłkarz Manchesteru United, Realu Madryt, Paris Saint-Germain czy AC Milan jest współwłaścicielem amerykańskiego Interu Miami, mającego wystartować od kolejnego sezonu w amerykańskiej Major League Soccer, o którym co rusz płyną kolejne formacje dotyczące jego przyszłości. Wszystko nie tylko przez to, że włada nim Beckham, ale że swoją wizję przekuwa na rzeczywistość do spółki z bardzo bogatymi współwłaścicielami.

Wrażenie robi projekt nowego stadionu Interu Miami. Choć opinie o jego wyglądzie są różne, wszyscy są zgodni co do jednego: czuć, że właścicielem tego obiektu będzie osoba nietuzinkowa…

Internacional de Futbol Miami, w skrócie Inter Miami, pierwszy mecz na swoim stadionie – wartym około miliarda dolarów – ma rozegrać w 2022 roku. Trzeba przyznać, że „Becks” działa z naprawdę dużym rozmachem. Mniej więcej takim, jakie wrażenie robi film z wizualizacją obiektu, który za trzy lata ma powstać w Miami.

Nie brakuje jednak głosów mówiących o tym, że nie każdy aspekt tego obiektu przypadnie wszystkim do gustu. Michał Pol zauważa, że życiowa partnerka piłkarza mogła maczać palce przy decyzji o tym, jak powinien on wyglądać. Poniższe ujęcie faktycznie na to wskazuje:

https://twitter.com/Polsport/status/1187243353898913794

Na tym stadionie musi ktoś jednak grać, a żeby go regularnie zapełniać – wspomniani chwilę wcześniej „ktosie” muszą mieć odpowiednie nazwiska i umiejętności, by kibice zechcieli oglądać ich zmagania. Ktoś również musi tych piłkarzy trenować. – Jesteśmy bliscy zatrudnienia menedżera, którego bardzo dobrze znacie z pracy trenerskiej na najwyższym poziomie, jak i z roli zawodnika – ogłosił niedawno współwłaściciel Interu Miami, Jorge Mas. Pierwsze skojarzenie: Carlo Ancelotti, który współpracował już z Beckhamem w Milanie i PSG, jednak wciąż dzielnie trzyma się w Napoli.

To jednak mało realna opcja. Częściej mówi się o Gennaro Gatusso lub Thierym Henrym.

W zespole prowadzonym przez takie sławy, w dodatku w klubie, którego udziałowcem jest Beckham – więcej piłkarzy będzie chciało się pokazać, aniżeli odwrotnie. – Mam to szczęście, że grałem w wielu różnych zespołach, wielu krajach, znam wielu rożnych piłkarzy, którzy teraz dzwonią do mnie praktycznie codziennie. To przyjemny problem urodzaju – przyznawał bez ogródek „Becks”. W Miami wszyscy na te kontakty liczą.

Czy wystarczą na to, żeby spełnić najskrytsze jego marzenia? Jak donoszą angielskie media, jednym z nich miała być obecność w jednej drużynie Cristiano Ronaldo i Lego Messiego. W przewidywanej jedenastce Interu Miami jest również Wayne Rooney, Luis Suarez, Radamel Falcao, Sergio Busquets, Daniele de Rossi czy Gerard Pique. Czy taki pomysł – rodem z głowy gracza FIFA 20 – kiedykolwiek się ziści? Sky is the limit, ale mimo wszystko dobrze, że również na ziemi, po wybudowaniu pięknego stadionu, będzie można czuć się jak w niebie.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem