Szybkie samochody, drogie futra, dobra zabawa – jak bez tego żyć?

Niemieckie i angielskie media pisały o tym od kilku tygodni, ale kibice Borussii Dortmund mieli nadzieję, że do tego ruchu jednak nie dojdzie. Na sam koniec okienka transferowego Pierre-Emerick Aubameyang zmienił BVB na Arsenal Londyn i nie będzie już strzelał goli dla żółto-czarnych. Jak w tej sytuacji poradzi sobie drużyna z Signal Iduna Park?

Gabończyk zawitał do Dortmundu latem 2013 roku, kiedy przeniósł się z Saint-Etienne. Z kilkoma francuskimi klubami, jak na przykład Lille, Dijon i Monaco związany był od samego początku swojej kariery w Europie, ale gdy jeszcze był nastolatkiem, wiele wskazywało, że na stałe może zostać w drużynie Milanu. To tam trafił w wieku 19 lat, ale nie poradził sobie i w efekcie był był przez cztery lata wypożyczany do różnych zespołów, aż w 2012 roku podpisał kontrakt właśnie z Saint-Etienne. W 2008 roku w drużynie Rossonnerich nie miał szans przebić się do pierwszego składu. Nic w tym dziwnego, rok wcześniej klub z San Siro wygrał Ligę Mistrzów i był w ścisłym światowym topie.

Auba zbyt długo w Saint-Etienne nie posiedział, gdyż w klubie spędził tylko półtora roku. W tym czasie rozegrał 97 meczów, w których strzelił 41 goli i zanotował 26 asyst. Na boisku błyszczał, stąd zainteresowały się nim czołowe europejskie kluby. Ryzyko przed podpisaniem kontraktu z tego typu piłkarzem była spore. Podobno bano się tego, że… Gabończyk częściej niż na boisku, będzie wyróżniał się poza nim. Dobra zabawa i lekko wydawane pieniądze od zawsze były jego zmorą. Jak widać na poniższym filmie – uśmiechu na buzi nigdy mu nie brakowało.

W Borussii jednak Auba bardzo szybko stał się zawodnikiem znaczącym i niewiele czasu potrzebował, by wyróżniać się nie tylko na tle swoich kolegów z zespołu, ale i całej Bundesligi. Na początku jego rolą było pomaganie w tym, by jak najlepiej współpracować z Robertem Lewandowskim i odciążać go w strzelaniu goli. W BVB ściągając go do swojego zespołu prawdopodobnie już wiedzieli, że chwilę później klub opuści Lewy. Stąd Gabończyk miał po rocznym zaaklimatyzowaniu się w nowym środowisku wskoczył w jego buty i samodzielnie odpowiadał za poczynania ofensywne zespołu z Signal Iduna Park.

Z Lewym w zespole Auba strzelił 16 goli i zanotował 5 asyst rozgrywając aż 48 meczów we wszystkich rozgrywkach. Gdy Polak odszedł do Bayernu, jego liczby wyglądały następująco:

2014/2015 – 46 meczów, 25 goli, 11 asyst

2015/2016 – 49 meczów, 39 goli, 12 asyst

2016/2017 – 46 meczów, 40 goli, 5 asyst

Auba bardzo płynnie z drugiego stał się pierwszym napastnikiem i… królem strzelców poprzedniego sezonu. Co ważne – jego dorobek strzelecki, czyli 31 goli w jednej kampanii, to najlepszy wynik króla strzelców Bundesligi w XXI wieku. Lewandowski, który dwukrotnie zdobywał te trofeum, w najlepszym swoim sezonie zdobył 30 bramek.

Bramki Aubameyanga w Bundeslidze kontra wszystkie gole zdobyte przez Borussię w jednym sezonie:

2013/2014 – 13 na 80 – 16%

2014/2015 – 25 na 47 – 53%

2015/2016 – 25 na 82 – 30%

2016/2017 – 31 na 72 – 43%

Jak widać – Auba wskoczył w buty Lewego i od razu przejął po nim pałeczkę lidera zespołu. Który z napastników mógł pochwalić się lepszymi liczbami po czterech spędzonych sezonach w Borussii?

Lewandowski – 103 gole i 43 asysty

Aubameyang – 120 goli i 33 asysty

Po sprzedaży Ousmane’a Dembele i wiecznych problemach zdrowotnych Marco Reusa Auba był w Borussii bardzo ważnym piłkarzem, bez którego trudno wyobrazić sobie dzisiejszą Borussię. Nie dość, że Gabończyk może pełnić rolę środkowego napatnika, to równie dobrze czuje się na skrzydle, gdzie zaczynał swoją przygodę z niemieckim zespołem. To właśnie jego uniwersalność będzie niezwykle ważnym aspektem podczas przygody na Emirates Stadium.

O tym, że coś jest na rzeczy z którymś z londyńskich klubów, można było wywnioskować dzięki jego profilowi na Instagramie. Jasne – dziś jesteśmy mądrzy, ale całkiem możliwe, że kontrakt z Kanonierami szykowany był już dużo wcześniej.

 

Pierre-Emerick Aubameyang to pokręcony gość, dla którego liczą się brylanty, pieniądze, drogie samochody i dobra zabawa. Który lubi się kontrowersyjnie ubrać, prowokująco prowadzi swojego Instagrama i głośno mówi o tym, że musi maksymalnie wykorzystać swoje pięć minut, które nieprzerwalnie trwa od kilku lat. Poza tym wszystkim, Auba to jednak znakomity piłkarz, który jest bardzo dużym wzmocnieniem Arsenalu. Kibice Borussii na ten moment nie wyobrażają sobie swojego ukochanego zespołu bez Gabończyka na murawie.

2 lutego godzina 20:30 | Mecz FC Koln – Borussia Dortmund.

Zwycięstwo Koln: 4,55

Remis: 3,6

Zwycięstwo Borussii: 1,55

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem