Szwedzi nabijają się z wywiadu, jakiego udzielił im Boniek. „Odszedł zmieszany…”

Zbigniew Boniek tuż po sobotnim losowaniu grup Euro 2020 został na gorąco przepytany przez dziennikarzy szwedzkiej gazety "Expressen". W związku z faktem, że trafiliśmy do tej samej grupy, Szwedzi chcieli wydobyć od "Zibiego" standardowe - co sądzi o ich futbolu i kogo w ich ekipie Polacy mogą się obawiać. Prezes albo żartował, albo nie był do tego "egzaminu" przygotowany.

Według relacji gazety, zaczęło się od standardowych pochwał pod adresem szwedzkiej kadry, która w eliminacjach osiągała dobre wyniki, gra twardo. Boniek oświadczył również, że „to nie będzie mecz Lewandowski kontra Szwecja”. Gorzej wyszło, kiedy został zapytany o personalia i mocne strony naszych przyszłych rywali.

Na okładce skandynawskiej gazety widnieje dziś podobizna Bońka, obok Zlatana Ibrahimovicia oraz nagłówek: „Zlatan jest największym zagrożeniem ze strony Szwecji”. Problem w tym, że Ibra nie gra w kadrze naszych czerwcowych rywali od… Euro 2016, od trzech i pół roku.

Prezes PZPN oczywiście nie ma obowiązku tego faktu pamiętać, miał prawo tę informację przegapić – zwłaszcza, że dla wielu kibiców działa to właśnie w ten sposób: „myślisz Szwecja – mówisz Ibrahimović”, 116-krotny reprezentant tego kraju.

Oto jednak, jak całą sytuację opisuje „Expressen”:

Dziennikarz Czy jest ktoś, kogo obawiasz się w kadrze Szwecji?

Boniek: Ibrahimović.

Dziennikarz: Ale on nie gra.

Boniek: Tym lepiej. Ibra to Ibra – miał powiedzieć zmieszany prezes PZPN, po czym opuścił wywiad.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem