Szpakowski odpiął wrotki! Internauci nie zostawiają suchej nitki…

Tak jak w trakcie meczu z Izraelem niezauważony nie mógł przejść sytuacyjny dowcip Artura Wichniarka o "fryzurze na Szpaka", tak przy okazji pożegnania z kadrą na Stadionie Narodowym pewnym było, że internet nie zapomni performance'u samego Dariusza Szpakowskiego. Komentator TVP w... specyficzny sposób pożegnał Łukasza Piszczka.

Dariusz Szpakowski, będąc niekwestionowaną legendą mikrofonu, kilkukrotnie zapadł już w pamięci widzów za sprawą nietypowych zachowań. Nikt nie zapomni jego recytowanego monologu, którym w czasach Leo Beenhakkera, również przy okazji spotkania ze Słowenią, przez 10 minut bez przerwy rozliczał i apelował o systemowe zmiany w polskim futbolu. Trudno zapomnieć kilka jego językowych lapsusów. I wczorajsza historia również może się do tej kategorii zaliczyć.

Szpakowski najpierw ładnymi słowami pożegnał w reprezentacji Łukasza Piszczka, po czym – gdy już temat wydawał się całkowicie zamknięty – pozwolił sobie jeszcze raz wykrzyczeć przeciągłe „Łuuuukaaasz Piszczeeeeek”.

 

https://twitter.com/TomekSzczygiel/status/1196891264114995201?s=20

Swoją niespodziewaną tyradę zakończył szybkim „tymczasem Słoweńcy!”, bowiem rywale Polaków byli już w tym momencie ze swoją akcją na wysokości pola karnego Wojciecha Szczęsnego.

Niby nic. Abstrahując od formy – słuszna intencja, chęć oddania Piszczkowi, co jego. Ale internet takich akcji nie wybacza. „Wanna be Michael Buffer”, „powinni Szpakowi jak najszybciej taki sam szpaler zrobić” – kibice reprezentacji Polski poświęcili Dariuszowi Szpakowskiemu setki komentarzy i większość w tonie: „co on wymyślił!?”

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem