Szlagier kolejki, czyli Wisła zmierzy się z Legią!

Prawdziwym szlagierem 13. serii gier na boiskach Ekstraklasy będzie konfrontacja Wisły Kraków z Legią Warszawa. Obie ekipy przystąpią do tego spotkania w dobrych humorach, gdyż wygrały swoje ostatnie mecze ligowe. Biała Gwiazda zwyciężyła 2:0 ze Śląskiem we Wrocławiu, natomiast Wojskowi okazali się lepsi w starciu z Lechią Gdańsk, a mecz zakończył się rezultatem 1:0. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że to Wisła w bardzo przekonującym stylu zwyciężyła w swoim meczu z silnym rywalem, Legia natomiast męczyła się przed własną publicznością.

Los skrzyżował obie ekipy ze sobą w 13. kolejce, a rozegrane do tej pory spotkania są dobrym materiałem do analizy poczynań obu zespołów, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że mecz zostanie rozegrany przy Reymonta. Spójrzmy na bilans obu drużyn w dotychczasowych grach:

Wisła Kraków (razem): 6 zwycięstw, 2 remisy, 4 porażki. Bramki: 15:14. Punkty: 20, miejsce w tabeli 5.

Wisła Kraków (dom): 3 zwycięstwa, 2 remisy, 0 porażek. Bramki 6-2

Legia Warszawa (razem): 6 zwycięstw, 1 remis, 5 porażek. Bramki: 13:13. Punkty: 19, miejsce w tabeli 6.

Legia Warszawa (wyjazd): 1 zwycięstwo, 0 remisów, 5 porażek. Bramki 3-10!

Obie ekipy sąsiadują ze sobą w tabeli i nieco lepiej wygląda bilans Białej Gwiazdy. Wiślacy mają punkt więcej oraz dodatni stosunek bramek. Legioniści zdobyli mniej goli, ale za to lepiej prezentowali się w defensywie.

Wisła u siebie nie przegrywa

Najbardziej widoczna jest jednak dysproporcja pomiędzy bilansem Wiślaków w meczach u siebie, a tym po stronie Legii na obcych boiskach. Patrząc na tę statystykę, faworyt tego meczu może być tylko jeden i jest nim Wisła Kraków. Biała Gwiazda rozegrała w tym sezonie 5 spotkań na stadionie przy ulicy Reymonta. 3 z nich wygrała i 2 zremisowała, a to oznacza, że jest jednym z pięciu zespołów w lidze, który jak do tej pory nie zaznał porażki na własnym boisku. Jak Legia radzi sobie w spotkaniach wyjazdowych? Wojskowi w tym sezonie poza swoim stadionem nie zachwycają. W 6 spotkaniach rozegranych w delegacji, Legia tylko raz wróciła z kompletem punktów!

Wisła gra dobrze u siebie, Legia słabo na wyjazdach

Historia przemawia za Wisłą

Krakowsko-warszawskie starcie w ramach rozgrywek ligowych odbyło się 149 razy. 56 zwycięstw odnotowała Wisła, 53 Legia, a 40 razy padł remis. Bilans bramkowy przemawia jednak za gośćmi, którzy strzelili 208 goli tracąc ich przy tym 196. Wisła ostatnio zwyciężyła w sezonie 2013/2014, kiedy to przy Reymonta było 1:0. Potem drużyny grały ze sobą dziesięciokrotnie, w pięciu spotkaniach lepsza była Legia i tyle samo meczów zakończyło się podziałem punktów. Zdecydowanie bardziej optymistyczne dla Wiślaków są statystyki w meczach u siebie. 41 zwycięstw Białej Gwiazdy, 23 remisy i 15 porażek. Biorąc pod uwagę ostatni, bardzo obiecujący występ we Wrocławiu, Wisła wydaje się być w optymalnej formie, by zagrać właśnie teraz z borykającą się z własnymi problemami Legią.

Pojedynek chorwacko-hiszpański

O ile śmiało można powiedzieć, że Kiko Ramirez sprawdził się w roli opiekuna Białej Gwiazdy, o tyle warsztat Romeo Jozaka jest dla wszystkich w dalszym ciągu wielką niewiadomą. Pod jego wodzą Legia rozegrała cztery spotkania, z których dwa wygrała – z Cracovią i Lechią u siebie i dwa przegrała – z Jagiellonią i Lechem na wyjeździe. Czy Jozak wniesie jakość w poczynania Legii już w najbliższym meczu? Jedno jest pewne, konfrontacja z Wisłą wydaje się być dla niego wyzwaniem, które przyszło chyba jeszcze nieco zbyt wcześnie, jak na ostatnie burzliwe tygodnie wewnątrz zespołu Wojskowych.

Nagy w rezerwach, Legia bez napędu?

Wielu piłkarzy Legii zawodzi w tym sezonie i prezentuje się poniżej oczekiwań, ale akurat Dominik Nagy zbierał dobre recenzje i był pewnym punktem najpierw Jacka Magiery, później Romeo Jozaka. Węgier rozegrał w tej kampanii we wszystkich rozgrywkach łącznie 16 meczów, na boisku spędzając 1150 minut. Ma na swoim koncie trzy gole i jedną asystę. Na łamach węgierskich mediów udzielił jednak wywiadu, w którym mówił, że za pół roku grać będzie dopiero w dobrym zespole i wybiegał myślami nieprzyzwoicie, jak na podstawowego zawodnika drużyny, w przyszłość. Za to został przesunięty do drugiej drużyny i z Wisłą ma nie wystąpić. Jak Legia poradzi sobie bez niego? Czy kolejne zamieszanie wpłynie negatywnie na atmosferę w zespole?

Wisła potrafi z Legią wysoko wygrywać

Mowa o spotkaniach historycznych, które jednak przez sympatyków Białej Gwiazdy do dziś są wspominane. Choćby konfrontacja z 1948 roku, kiedy gospodarze wygrali aż 8:0. Oficjalny portal Wisły Kraków za pomocą magazynu „Piłkarz” w ten sposób wraca do tego spotkania: „Katastrofalny brak kondycji, mający niewątpliwie swe zakulisowe przyczyny oraz katastrofalny brak ambicji sportowej”. Co napiszą gazety i portale po niedzielnym meczu?

Legia straszy snajperem, którego nie ma

Jeszcze przed rokiem był Nikolić i Prijović, którzy straszyli każdą defensywę w naszej lidze, a dziś nie ma w drużynie Legii piłkarza, który byłby gwarancją goli. Najlepszy egzekutor w ekipie mistrzów Polski ma na swoim koncie… 3 gole i jest nim dynamiczny Jarosław Niezgoda, który docelowo miał być zmiennikiem, a nie pierwszym wyborem trenera. Dwoma trafieniami może pochwalić się Michał Kucharczyk, a reszta… Dla porównania – Carlitos sam na swoim koncie ma 9 trafień i nic nie wskazuje na to, by Hiszpanowi przestało chcieć się strzelać.

Carlitos – snajper w szeregach Wisły

Mączyński wraca na stare śmieci

To oznacza – będzie się działo. Temat został już rozebrany na czynniki pierwsze przez kibiców i dziennikarzy, ale przy okazji meczu Wisły z Legią warto do tego wrócić po raz kolejny. Mączyński był odbierany w Krakowie jako jeden z filarów klubu i człowiek, z którego wiślacka część stolicy Małopolski była dumna. Piłkarz wielokrotnie zapowiadał, że do Legii nie odejdzie, bo jego miejsce jest pod Wawelem. Minęło trochę czasu, do klubu wpłynęła konkretna oferta z Warszawy, a Mączyński spakował się i bez wahania zamienił Reymonta na Łazienkowską. Z pewnością kibice na niego czekają ze szczególną uwagą.

Kibiców Legii nie będzie w Krakowie

Gdyż pokutują za spotkanie z 30 kwietnia 2017 roku, kiedy to zademonstrowali swoją oprawę przy użyciu środków pirotechnicznych i Komisja Ligi ukarała ich zakazem wyjazdowym m.in. na to spotkanie. Niemniej czeka nas ciekawe widowisko i gorąca atmosfera na trybunach przy komplecie publiczności.

 

Szanse według LV Bet:

Wisła Kraków – 2,75

Remis – 3,3

Legia Warszawa – 2,45

Liczba bramek:

0-1 – 2,95

2-3 – 1,81

4-6 – 2,85

Strzelcy bramek:

Carlitos – 2.6

Sadiku – 3

Niezgoda – 3,3

 

 

 

 

 

 

Komentarze