Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Świetna inicjatywa kibiców. Ty też możesz uratować zasłużony klub!

W Polsce wiele się mówi, a niekiedy – niewiele robi. Łatwo jest narzekać, krytykować, wytykać błędy, poużywać sobie po wszystkich i wszystkim dookoła. Kibicowskich chłopców od mężczyzn zawsze oddziela sytuacja, gdy przychodzi moment prawdy. Taki pojawił się w krakowskiej Wiśle, a część kibiców zdała ten test znakomicie.

Sytuacja Wisły Kraków jest nie do pozazdroszczenia. Ostatnie zamieszanie związane ze stadionem przy ulicy Reymonta 22 na pewno nie wprawiło fanów „Białej Gwiazdy” w świetny nastrój. Zamiast załamywać ręce lub wylewać hektolitry żalu w internecie, niektórzy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Postawa godna pochwały. Na czym polega?

Stworzono plakat-cegiełkę, który można kupić za pośrednictwem internetowego sklepu wisla.krakow.pl. Został zaprojektowany przez jednego z użytkowników forum wislakrakow.com, a sprzedaż ruszyła dziś, 13 lipca 2018 roku. Plakaty można kupować również w stacjonarnym sklepie Wiślacki Świat, a wszystkie informacje i nowości związane z projektem można śledzić na Twitterze pod hasztagiem #ReymonTTa22.

Plakat jest sprzedawany w dwóch wersjach. Podstawowa kosztuje 100 złotych, a ekskluzywna – z autografem i podziękowaniami od legend „Białej Gwiazdy – 200 złotych. Cała kwota uzyskana ze sprzedaży plakatów zostanie przekazana na spłatę zadłużenia za stadion, a także bieżące funkcjonowanie krakowskiego klubu.

„Powiedzmy sobie jasno: zdajemy sobie sprawę, że nasza akcja, w oczach wielu, to reanimowanie trupa i odwlekanie pogrzebu. Ale nie rezerwujcie jeszcze sali na stypę. Smok może nie zieje teraz ogniem, ale płomyk nadziei dalej się w nim tli. Potrzebuje tylko głębokiego oddechu, żeby znów stanąć na nogi” – napisał jeden z kibiców na portalu watch-esa.pl.

Plakat przedstawia stadion „Białej Gwiazdy” i jest wykonany na wysokiej jakości papierze w formacie B1. Jego wartość jest jednak znacznie wyższa, niż ta namacalna. Dla wielu niezwiązanych z futbolem osób to zwykły nadruk, dla fanów na całym świecie – świadectwo zdania jednego z egzaminów kibicowskiej dojrzałości.

Nie sztuką jest kibicować, gdy idzie źle. Sztuką jest pomóc, gdy sytuacja tego wymaga.

Prawdziwy kibic to ten, który nie myśli ile klub jest w stanie zrobić dla niego, tylko ile on dla klubu? Fani Wisły sprzedają plakaty, ale nadal można kupować przecież karnety czy bilety na rozgrywki ekstraklasy, która rusza już niebawem. Przychód z dnia meczowego potrzebny będzie klubowi jak tlen. Kto ma go dostarczyć jeśli nie ci, którym na uratowaniu życia zależy najbardziej?

Kibice wymagający od sponsorów, reklamodawców i firm niech najpierw zaczną wymagać od siebie. Rachunek ekonomiczny w przypadku klubu to prosta sprawa: jest popyt, będzie podaż. Jeśli będzie wystarczająca liczba odbiorców przed ekranami telewizorów, laptopów czy wreszcie na stadionie, wtedy chętnych do reklamowania swoich usług będzie wielu. Żeby oczekiwać kolejnych sponsorów, najpierw trzeba dać im powód, by chcieli finansowo wesprzeć „Białą Gwiazdę” w trudnym momencie.

Część kibiców Wisły Kraków poszła jednak o krok dalej, wykazując się sporą kreatywnością i całkowitym oddaniem barwom klubowym. Tym bardziej, że pomóc „Białej Gwieździe” mogą nie tylko kibice TSW, ale również ci z Legii, Lecha, Górnika czy Widzewa. Silna Wisła jest potrzebna polskiej piłce, więc także jej boiskowym rywalom. Plakatowa inicjatywa jest godna pochwały, a każdy jej uczestnik – szacunku.

Każdego, komu leży na sercu dobro futbolu w Polsce, zachęcamy do zakupu. To nie jest kawałek papieru z efektownym wizerunkiem stadionu. To coś, co jeśli wpadnie w wasze ręce za kilka lub kilkanaście lat, wywoła uśmiech na twarzy. Pomyślicie o trudnych czasach, w których nieoceniona była każda pomoc. I wy nie machnęliście ręką, skazując kolejny wielki klub na niebyt, tylko tę rękę podaliście w geście szacunku i przyczyniliście się do ratunku.