Stoch vs Lewy – fight!!!

Nie spodziewałem się, że rezultat zabawy, jaką w gruncie rzeczy jest plebiscyt na najlepszego (moim zdaniem – najpopularniejszego) sportowca kraju wywoła taką gównoburzę. Polacy po raz kolejny pokazali, że uwielbiają, szczególnie w sieci, obrzucać się cyber-ekskrementami. Że wolą być „przeciw”, a nie „za”.

Kto jest lepszym sportowcem, Robert Lewandowski czy Kamil Stoch? To nawet nie jest wybór pomiędzy jabłkiem a gruszką. W takim przypadku po prostu decydują indywidualne preferencje. Jak natomiast można zestawić piłkę nożną ze skokami narciarskimi? Dyscyplinę drużynową z (mimo wszystko) indywidualną? Najpopularniejszy sport na świecie z dziedziną niszową, ale niezwykle u nas popularną? Nie sposób. To jak porównywanie ośmiornicy z żyrafą. Dla mnie osobiście? Cieszę się, że mamy dwóch wybitnych sportowców, genialnych w swoich dziedzinach, fenomenów, profesjonalistów, wstaw tutaj dowolne, pozytywne określenie. Czy uważa tak większość Polaków? Okazało się, że nie…

Kamil Stoch (po prawej, po lewej – Adam Małysz) wygrał wszystkie cztery konkursy Turnieju Czterech Skoczni. Dwa ostatnie z nich już w 2018 roku, więc… już poza okresem plebiscytu. / fot. PressFocus

Przy okazji takich okazji (masło maślane jako zamierzony chwyt stylistyczny) lubię sobie poprzeglądać fora internetowe, żeby sprawdzić, co w narodzie piszczy. I co się okazało? Kolejny podział na dwa obozy. Polacy chyba inaczej nie potrafią.

Zwolennicy Kamila (pisownia oryginalna zachowana):

– No i pieknie Kamil. Dobrze, że nie Lewandowski, bo już się żygac chce! Wyskakuje nawet z lodówki, ile można? Stoch przynajmniej nie musi farbować wlosow, taki skromny, prawdziwy mistrz!

– Brawo Stoch, zasłużył na wygraną, a nie Lewandowski, który nic nie osiągnął. I jeszcze ta jego żona, lansująca się i wygadujaca głupoty. Lewandowska burakiem jest się przez całe życie i nie pomogą żadne pieniądze.

– Nagroda dla Kamila jak najbardziej zasłużona. Kopacz Lewandowski powinien być ok. 10 miejsca.

I tak dalej, i tak dalej. Oczywiście to te łagodniejsze z setek jeśli nie tysięcy komentarzy.

Mieliśmy też oczywiście zwolenników Lewego. Jaka była ich „linia obrony”?  (pisownia oryginalna)

– Z całym szacunkiem. Ale to jak nagrodzić mistrza świata w bierkach, kiedy drugi jest jednym z najlepszych na setkę. Tak bym porównał trudność w skokach narciarskich i piłce nożnej.

– To był plebiscyt za osiągnięcia w 2017 roku, a wówczas Stoch nic nie osiągnął. Gdyby nie wygrał teraz TCS, pewnie by na niego nie głosowali. A co z 53 golami Lewego? To jakiś żart!

– Znów się Janusze zabrali za głosowanie. Kogo interesują skoki? Tylko polaków, bo czasem coś osiągnoł. A Stoch i tak jest gorszy od Małysza !!!

53 gole w jednym roku kalendarzowym? Lewy kozak!!! / fot. Cyfrasport

Et cetera i tym podobne….Przypominam, że chodzi tylko o głupi plebiscyt, zabawę, głosy oddawane przez kibiców, niż poważnego. Założę się, że „zwolennicy Lewandowskiego” mimo wszystko cieszyli się, gdy Kamil Stoch stanął na podium Turnieju Czterech Skoczni, zarówno w 2017 jak i w 2018 roku, oraz gdy z kolegami sięgnął po mistrzostwo świata w drużynie. Dam głowę, że ten przysłowiowy „Janusz” darł się w niebogłosy, gdy Robert swoją bramką przesądził o zwycięstwie Polski nad Czarnogórą, pieczętującym awans do Mundialu. Niejeden z nich zapewne cieszył się także, gdy Lewy trafiał do siatki w barwach Bayernu Monachium i generalnie – życzył mu wszystkiego najlepszego. Skąd więc cały tej hejt, cała ta żółć, wylewana przy okazji durnego plebiscytu? Skąd się to bierze ? Czy jako naród rzeczywiście jesteśmy tak sfrustrowani? Smutne…

Kiedyś, jeszcze w poprzednim wieku, swój plebiscyt organizowała Telewizja Polska, Program III Polskiego Radia i „Super Express”. Tam przynajmniej, czarno na białym, napisane było, że wybierano sportowca najpopularniejszego, a nie najlepszego. W 1996 roku, czyli roku olimpijskim, wygrał Marek Citko, który zdystansował siedmiu mistrzów olimpijskich z Atlanty. Pamiętam minę Renaty Mauer, która za złoty i brązowy medal Igrzysk otrzymała aparat fotograficzny, podczas gdy piłkarz, który strzelił bramkę w przegranym meczu na Wembley wsiadał do nowiutkiej Hondy Civic. TO dopiero była abstrakcja ! Tyle a propos tego rodzaju plebiscytów…

A Robert vs Kamil? Obyśmy za rok mieli równie poważne powody do kłótni !!!

*