Stało się! Ogłoszono powstanie europejskiej Superligi!

W nocy z niedzieli na poniedziałek, grubo po północy europejskiego czasu, 12 czołowych europejskich klubów ogłosiło plan utworzenia europejskiej superligi. Kiedy? Czy rzeczywiście wystartuje? Kto weźmie w niej udział? I co na to UEFA? Tłumaczymy!

Zacznijmy od krótkiego wyjaśnienia, czym ma być docelowo europejska Superliga. Otóż rywalizacją najlepszych klubów na kontynencie, która poza udziałem w ligach krajowych, toczyłaby się w środku tygodnia. Już na wstępie widzimy zatem, że pomysł całkowicie kłóci się z rozgrywkami Ligi Mistrzów, jakie znamy obecnie. Kłóci się również – i to może nawet najważniejsze – z dotychczasowym monopolem na futbol po stronie UEFA. Pandemia i rosnące straty po stronie klubów ewidentnie przyspieszyły plany stworzenia nowych, niezależnych rozgrywek, kontrolowanych przez wielkie kluby. To niewątpliwie skok na kasę i walka o wpływy. Mówimy bowiem o rozgrywkach niemal zamkniętych, z definicji elitarnych, rządzonych przez kluby założycielskie, między którymi to miałby następować podział najbardziej znaczących wpływów. A mówimy o kwotach niebagatelnych. W zachodniej prasie pisze się nawet o 300 – 400 milionach euro do poniesienia z boiska za udział w Superlidze.

Jakie są pierwsze założenia Superligi?

  • Rozgrywki miałyby toczyć w środku tygodnia i nie kłócić się z udziałem w ligach krajowych
  • Edycja Superligi składałaby się z 20 zespołów, z czego aż 15 to kluby założycielskie z gwarantowanym udziałem
  • Póki co znamy 12 klubów: AC Milan (Włochy), Juventus FC (Włochy), Inter Mediolan (Włochy), Atletico Madryt (Hiszpania), Real Madryt (Hiszpania), FC Barcelona (Hiszpania), Liverpool FC (Anglia), Manchester City (Anglia), Manchester United (Anglia), Arsenal FC (Anglia), Chelsea FC (Anglia), Tottenham Hotspur (Anglia
  • Na czele projektu Superligi stoi prezes Realu Madryt – Florentino Perez, jego zastępcą jest Andrea Agnelli z Juventusu.

Ogłoszenie planów powstania Superligi całkowicie kłóci się z pracami nad nowym formatem Ligi Mistrzów, który miałby wejść w życie w 2024 roku. Co teraz może się wydarzyć? Niewątpliwie czas na wielką batalię prawną i polityczną. Starcie wagi superciężkiej, pomiędzy klubami – buntownikami a UEFA, która będzie bronić swoich interesów. W niedzielę odbyło się zebranie Europejskiego Stowarzyszenia Klubów, w którym nie wzięli udziału przedstawiciele 12 klubów planujących Superligę. Paradoks polega na tym, że wspomniany Andrea Agnelli jest prezesem tej organizacji.

UEFA grozi potężnym pozwem przeciwko klubom – buntownikom. La Gazzetta dello Sport sugeruje kwotę 50 – 60 miliardów euro.

Niewykluczone, że w mediacje włączą się politycy, co widzimy już po krytycznej reakcji premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona.

Czy Superliga rzeczywiście wystartuje? I to wystartuje już wkrótce, jak zapowiadają kluby – założyciele? Tego paradoksalnie wciąż nie można być pewnym. Pytanie: czy strony są gotowe na walkę na noże, czy jednak są skłonne się dogadać, a niedzielne oświadczenie ws. Superligi to forma bezpośredniego nacisku na UEFA. Największe kluby chcą się bogacić. Chcą zmarginalizować pozycję klubów z niższej półki i przejąć kontrolę nad sportową rywalizacją, za którą byłyby obsypywane złotem. Czeka nas pasjonująca batalia o przyszłość klubowego futbolu!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem