Sporty walki: Mike Tyson mistrzem świata – to już 30 lat!

Dla nieco starszych kibiców działo się to chwilę temu. Dla tych trochę młodszych, wychowujących się na legendzie Mike’a Tysona, zostanie on bohaterem do końca życia. Jest 22 listopada 1986 roku. Tyson do ringu wychodzi po raz trzynasty w roku kalendarzowym. Tym razem stawką jest pas mistrza świata w kategorii ciężkiej federacji WBC.

To były czasy, w których nikt na świecie nie wiedział, kim jest “Kevin sam w domu” i nie miał przyjemności oglądać biegającej z pełną gracją po piaszczystej plaży w południowej Kalifornii Pameli Anderson. To był czas, w którym przeciętny Kowalski z USA miał świeżo w pamięci bokserskie popisy będącego już od niespełna pięciu lat na emeryturze Muhammada Alego.

Tyson wyszedł do ringu jako 20-letni chłopak przeświadczony o tym, że jest najlepszym pięściarzem na świecie. Od pierwszego gongu był bardzo agresywny i mocnymi ciosami rozbijał słabnącego z sekundy na sekundę Barbicka. W drugiej rundzie po kombinacji kilku ciosów na tułów wystrzelił lewym sierpowym, który kompletnie sponiewierał bezradnego mistrza. Sędzia ringowy, Mill Lane, dał aż trzy szanse czempionowi, by ten podniósł się i kontynuował pojedynek. Barbick ani jednego z tych prezentów nie był w stanie wykorzystać i ostatecznie pojedynek przegrał już w drugim starciu.

tyson-barbick-laczy-nas-pasja

Tyson został zatem najmłodszym mistrzem świata w kategorii ciężkiej. Jako dwudziestoletni chłopak wskoczył na tron, z którego przed długi czas nie chciał zejść. Po dziewięciu kolejnych wygranych pojedynkach przegrał przez nokaut na gali w Tokio z Jamesem Douglasem i stracił tytuł mistrzowski. Wynik tego pojedynku w dalszym ciągu jest uważany za jedną z największych sensacji w historii boksu zawodowego.

To, co działo się później z Tysonem, wie każdy. Pięściarz w 1992 roku został skazany na trzy lata więzienia za gwałt na 18-letniej Desire Washington. Do sportu wrócił w 1995 roku i już rok później zmierzył się z Evanderem Holyfieldem, z którym przegrał przez TKO. W 1997 roku doszło do rewanżu pomiędzy pięściarzami, a Tyson…odgryzł swojemu rywalowi ucho.

Do historii przeszły jego walki z Lenoxem Lewisem i Andrzejem Gołotą, który elektryzowały cały świat. W pierwszej rundzie “żelazny Mike” powalił na deski Polaka, by po drugiej odsłonie ten z pojedynku zrezygnował. Werdykt walki ostatecznie został unieważniony, bo w organizmie Tysona wykryto marihuanę.

Dziś zatem mija 30 lat od dnia, w którym Mike Tyson został najmłodszym mistrzem świata w kategorii ciężkiej. Mimo że było to już trzy dekady temu, to osiągnięcie te wydaje się być niemożliwym do pobicia jeszcze przez wiele lat. Niestety nigdy się nie dowiemy, jak potoczyłaby się kariera urodzonego w Nowym Jorku boksera, gdyby ten był skoncentrowany tylko na uprawianiu sportu.

Komentarze