Sporty walki: Mayweather – McGregor – czy walka się odbędzie?

Nie do końca to rozumiemy i widzimy w tym wszystkim sens. Zdajemy sobie oczywiście sobie sprawę, że jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, ale wierzyliśmy do tej pory, że są rzeczy ważniejsze. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy aspekt finansowy nie wchodzi w grę. Gdy kolejne kilka milionów naprawdę nie ma

Nie do końca to rozumiemy i widzimy w tym wszystkim sens. Zdajemy sobie oczywiście sobie sprawę, że jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, ale wierzyliśmy do tej pory, że są rzeczy ważniejsze. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy aspekt finansowy nie wchodzi w grę. Gdy kolejne kilka milionów naprawdę nie ma znaczenia, a chodzi wyłącznie o prestiż. Chwałę, której w czasie kariery sportowej Floyd Mayweather miał najwięcej spośród wszystkich pięściarzy.

Na początku traktowaliśmy informacje o tej walce z przymrużeniem oka. Floyd, jako najbardziej majętny pięściarz w historii, odszedł na emeryturę w glorii chwały. Pokonał wszystkich swoich przeciwników i z rekordem 49-0-0 zawiesił rękawice na kołku. Zawsze mówił co myślał, nigdy zdania nie zmieniał. Odpoczął jednak od boksu, udzielił kilku wywiadów, przyjrzał się jednej z gal UFC i stwierdził, że jest człowiek, którego dla świętego spokoju może jeszcze pokonać. Wrócić z emerytury i się z nim rozprawić.

Tym człowiekiem jest Connor McGregor, który w ostatnim czasie jest najbardziej rozpoznawalnym zawodnikiem walczącym w MMA. Twarzą UFC  i jej najbardziej dumnym przedstawicielem. Jako że obaj panowie ważą mniej więcej tyle samo, obaj lubią swoje pojedynki toczyć w stójce i ich wizerunek dobrze się sprzedaje w mediach, zaczęto kminić, czy ich pojedynek w ogóle jest realny. Jak pokazują kolejne doniesienia prasowe – jest realny bardziej niż się wszystkim wydaje.

Znany dziennikarz sportowy, Stephen A. Smith, potwierdził, iż po ostatniej rozmowie z Mayweatherem wywnioskował, że do pojedynku może dojść. Kiedy? Prawdopodobnie jesienią 2017 roku w Las Vegas. Smith zacytował nawet wypowiedź Floyda: „Mayweather nie potwierdził mi, że kontrakt jest już dogadany, ale powiedział mi z uśmiechem na twarzy, że wszystko jest już bardzo, bardzo blisko finalizacji.”

To przeczy z tym, co ostatnio na łamach amerykańskiej prasy powiedział sam Floyd:

„Pomimo wielu artykułów dotyczących mojej kolejnej walki, chcę poinformować, że nie zawarłem na razie żadnej umowy z żadnym pięściarzem. Jestem szczęśliwym sportowym emerytem i cieszę się życiem. Jeśli zajdą w tym temacie jakieś zmiany, to ja poinformuję o nich świat jako pierwszy.”

Problemem w finalizacji pojedynku mogą być….tak, oczywiście mówimy o pieniądzach. McGregor chce zarobić za walkę kilkadziesiąt milionów dolarów, z czym nie zgadza się Floyd. Jego zdaniem człowiek, który nigdy za walkę nie otrzymał gaży większej, niż 3 miliony dolarów, nie może żądać sobie tak wysokiego wynagrodzenia. Jeżeli pod względem finansowym obaj panowie dojdą do porozumienia, to najprawdopodobniej do walki dojdzie.

Floyd uspokaja, Connor prowokuje, bo czuje pismo nosem i wie, że za jeden pojedynek może dostać dużo więcej pieniędzy, niż miałoby to miejsce w MMA. Problemem, o którym zaskakująco mało się mówi, jest wciąż ważny kontrakt McGregora z UFC. Dana White, szef federacji, nie wyraża zgody na to, by Connor zawalczył z Mayweatherem, gdyż ma podpisaną na cztery walki umowę z UFC.

Choć my jesteśmy oczywiście zdania, że tylko kasa może spowodować, że ten pojedynek się nie odbędzie. Reszta dziwnym trafem się ułoży. Nikt nikomu nie będzie robił specjalnych problemów.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem