Sporty walki: Mamed zawalczy w Manchesterze

Na tę wiadomość czekali wszyscy fani sportów walki w naszym kraju. Mamed Chalidow, mistrz KSW w wadze średniej, wraca na ring. Wraca, choć zapowiadał w maju, że potrzebuje przerwy i robi sobie co najmniej  roczne wakacje od sportów walki.

Przypomnijmy, że ostatni pojedynek Mamed stoczył 27 maja z Azizem Karaoglu na gali KSW 35. Była to jego pierwsza obrona mistrzowskiego pasa i choć decyzją sędziów walkę wygrał, to nie pozostawił po sobie dobrego wrażenia. Może i jego taktyka była skuteczna, ale nie tak widowiskowa jak zwykle.

Kibice w sopockiej Ergo Arenie nie zrozumieli tego niestety i wygwizdali swojego idola. Chalidow przyznał, że nie był w stu procentach skoncentrowany, że jest zmęczony walką, dodatkowo ma też sprawy osobiste zaprzątające jego głowę.

Odszedł na urlop, a my śledząc kolejne karty walk na galach KSW nawet nie pomyśleliśmy, że możemy zobaczyć Czeczena w jednej z nich. Wczoraj jeden z właścicieli organizacji, Maciej Kawulski, ogłosił, że mistrzowski pas nie będzie wakowany, bo mistrz wróci, by go bronić.

Już miesiąc temu w wywiadzie dla Polsatu Chalidow oznajmił, że wznowił treningi i nie wyobraża sobie życia bez MMA. Teraz wiemy, że nie były to puste słowa. Kawulski obwieścił powrót mistrza, ale zaznaczył, że zanim dojdzie do walki dla KSW, Mamed stoczy jedną walkę poza federacją.

Mamed-Chalidow-1-laczy-nas-pasja

Informację te zdają się potwierdzać medialne spekulacje, a portal FloCombat ogłosił, że wystąpi on na gali Absolute Championship Berkut w Manchesterze. Gala ma się odbyć w marcu przyszłego roku.

Czy będzie to dla Polaka czeczeńskiego pochodzenia walka na przetarcie i odbudowanie pewności siebie? Na pewno tak. Pół roku przerwy bez regularnych treningów to szmat czasu, a powrót na ring od razu w obronie pasa mistrzowskiego nie wydaje się być dobrym pomysłem.

Zastanawia nas, jak kibice przyjmą powrót Mameda?! Z jednej strony pamiętają ostatnią walkę, z drugiej – nie da się zapomnieć poprzednich, a nikt inny nie dawał nam tyle emocji co on. My, widząc informacje o powrocie, odetchnęliśmy z ulgą. Nareszcie, wraca, będzie kogo oglądać. Nie ujmując innym zawodnikom KSW, to dla Mameda ludzie zapełniali hale, to dla niego wykupowali pay per view.

Furorę robi pojedynek Pudziana z Popkiem, chętnie ogląda się Materlę, Mańkowskiego czy Sowińskiego, ale to Chalidow przez długie lata firmował swoją twarzą ten sport i ogromna rzesza fanów MMA to w dużej mierze jego zasługa. Dlatego odliczamy już dni do kolejnej walki Mistrza!

Komentarze