Tak Piątek strzelił Schalke tuż po wejściu z ławki. Spektakularna końcówka!

Jeśli były to ostatnie minuty, jakie Krzysztof Piątek zagrał w barwach Herthy Berlin, pożegnanie wypadło dużo lepiej niż cała przygoda z Bundesligą. Polak dopiero w 78. minucie rozpoczął mecz z Schalke, wchodząc za Jhona Cordobę i już 120 sekund później świętował gola na 3:0.

Jhon Cordobą, pechowo łapiąc kontuzję, ustąpił Piątkowi miejsca na kilka tygodni. Kolumbijczyk wrócił już jednak do zdrowia i z miejsca do odzyskał plac w Hertcie. Co więcej również zdobył jedną z bramek. Zespół Bruno Labbadii nie miał problemu z autsajderem z Gelsenkirchen. Wygrał z Schalke pewnie 3:0.

Przyszłość Krzysztofa Piątka ciągle pozostaje zagadką. Gdyby wierzyć w doniesienia Tuttosport, już wczoraj powinien być na testach medycznych w Genoi. Nie tylko na nie nie poleciał, ale był do dyspozycji trenera w meczu ligowym. Nieoficjalnie, Pio miał wyrazić zgodę na transfer powrotny do Serie A, ale Hertha – która zapłaciła za niego duże pieniądze – nie porozumiała się z Włochami co do warunków. W tej sytuacji Piątkowi nie pozostało nic innego, jak czekać – i robić swoje na boisku.

Napastnik reprezentacji Polski zaliczył spektakularne wejście z ławki. Dwie minuty po zmianie, wyszedł na „sam na sam” z bramkarzem Schalke i pewnie sfinalizował akcję.

Dla Piątka było to czwarte trafienie w bieżącym sezonie.

W końcówce stanął przed jedną szansą, ale słusznie odebraną mu przez VAR. Trafił do siatki w 88 minucie, jednak sędziowie orzekli, że był na pozycji spalonej.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem