Złamał nogę rywalowi i… wpadł w depresję. Zaskakujący gest i słowa zdruzgotanego Sona!

Koreańczyk Hueng-Min Son był absolutnie zdruzgotany boiskowym starciem w wyniku którego jego rywal - Andre Gomes z Evertonu doznał fatalnego złamania nogi. Choć gracz Tottenhamu absolutnie nie miał wobec przeciwnika złych zamiarów, sytuacja była wynikiem przypadku, Son wciąż nie może się otrząsnąć z szoku. Jego zachowanie może budzić uznanie.

To była sytuacja z cyklu tych „dla ludzi o mocnych nerwach”. Stopa Andre Gomesa wykrzywiła się w nienaturalny sposób, przebywający na boisku piłkarze złapali się za głowy. Było jasne, że na ma mowy o dalszej grze – liczy się tylko jak najszybsza pomoc kontuzjowanemu. Hueng-Min Son otrzymał za swoje zagranie czerwoną kartkę, choć na powtórkach telewizyjnych widać, że arbiter początkowo chciał mu dać „żółtko”, dodatkowo – do złamania doszło bardzo pechowo. I niewykluczone, że również w wyniku późniejszego zderzenia z Serge Aurierem.

Andre Gomes już po operacji. Wyszedł ze szpitala i niebawem rozpocznie rehabilitację…

Agent piłkarza informuje, że nie sposób precyzyjnie określić daty powrotu na boisko, ale może się to wydarzyć jeszcze w końcówce bieżącego sezonu. Operacja przebiegła bez komplikacji, zatem teraz czeka Gomesa około pół roku żmudnej rehabilitacji. Lekarze są pewni, że jego noga wróci do pełnej sprawności – będzie to jednak wymagać ciężkiej pracy.

Hueng-Min Son wykorzystał kolejny boiskowy występ, przeciwko Crvenej Zvezdzie w Lidze Mistrzów, by publicznie powiedzieć „przepraszam”. Po jednej z dwóch zdobytych bramek wykonał przed kamerami charakterystyczny gest, którym zapewne zjednał sobie sympatię kibiców. Zresztą, pomimo fatalnego skutku jego interwencji, mało kto miał do Koreańczyka pretensje.

https://twitter.com/BleacherReport/status/1192193524583817218?s=20

Son dał wyraz swojemu przejęciu zaistniałą sytuacją również w pomeczowym wywiadzie.

Hueng-Min Son:

Napisałem do Gomesa, żeby życzyć mu wszystkiego dobrego, przeprosić go, jego rodzinę oraz kolegów z drużyny. Odpisał mi, ale jeszcze nie tej wiadomości nie odczytałem. Wciąż czuję się bardzo źle. Nikt nie chce oglądać takich sytuacji w futbolu. Jest mi niezwykle smutno, że byłem w to zamieszany. To było dla mnie kilka ciężkich dni.

Taką postawą zyskuje się szacunek.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem