Śląsk – Legia: Zatrzymać lidera

W miniony weekend Śląsk Wrocław odniósł pierwsze zwycięstwo w 2021 roku pokonując Pogoń Szczecin. Wicelidera udało się ograć, teraz czas na lidera. Już w najbliższą niedzielę „Wojskowi” na własnym stadionie zmierzą się bowiem z Legią Warszawa, która przewodzi tabeli PKO Ekstraklasy.

O tym, że Stadion Miejski we Wrocławiu to prawdziwa twierdza Śląska, powiedziano i napisano już chyba wszystko. Ale nadal samo spojrzenie w statystyki wywołuje wielki podziw dla dokonań drużyny Vitezslava Lavicki. Spójrzmy bowiem w tabelę „U siebie” – w tej klasyfikacji „Wojskowi” to zdecydowanie najlepsza drużyna ligi! W dziewięciu rozegranych na własnym terenie spotkaniach nie przegrali ani razu!

Bilans? Sześć zwycięstw i trzy remisy. Dość powiedzieć, że na obiekcie Śląska przegrywały już w tym sezonie Raków Częstochowa (rewelacja sezonu i trzecia drużyna tabeli), Cracovia (zdobywca Pucharu Polski), Piast Gliwice (mistrz Polski z 2019 roku) czy ostatnio Pogoń Szczecin (wicelider). Ten ostatni mecz był dla wrocławian szczególnie ważny, bo pozwolił im na przełamanie niezbyt korzystnej serii czterech spotkań bez zwycięstwa.

ŚLĄSK BĘDZIE MIAŁ MNIEJSZE POSIADANIE PIŁKI, ALE WIĘCEJ CELNYCH STRZAŁÓW – 2.75

Przed pierwszym gwizdkiem rywalizacji z „Portowcami” Śląsk miał za sobą cztery mecze bez wygranej. A więc do 28 lutego, kiedy to odbył się mecz z Pogonią, „Wojskowi” ani razu w 2021 roku nie zdobyli trzech punktów. Wszystko odmieniło się właśnie w ostatnią niedzielę. Przyjezdni, choć byli faworytami i spotkanie rozpoczęli od gola Jakuba Bartkowskiego w 12 minucie, ostatecznie z boiska schodzili jako pokonani. Wielka w tym zasługa Erika Exposito, który miał swój dzień. A raczej swoje trzy minuty, które wstrząsnęły zespołem rywali.

Najpierw w 44 minucie wyrównał na 1:1  po strzale głową, a dosłownie chwilę później strzałem pod poprzeczkę w podbramkowym zamieszaniu dał gospodarzom prowadzenie. I ci już go nie wypuścili, choć po przerwie Pogoń miała swoje szanse, by odpowiedzieć golem. Tym samym „Portowcy” pozwolili, by liderująca tabeli Legia nieco im odjechała, zaś Śląsk przełamał niefortunną serię i utrzymał się w czołówce. Obecnie zajmuje 5. miejsce w tabeli, ale traci tylko punkt do czwartej Lechii Gdańsk.

ŚLĄSK BĘDZIE PRZEGRYWAĆ, ALE WYGRA PO DWÓCH GOLACH ERIKA EXPOSITO – 33.00

Teraz jednak przed „Wojskowymi” spore wyzwanie, bo do Wrocławia przyjedzie mistrz kraju i aktualny lider, czyli wspomniana Legia. Zespół ze stolicy jest w lidze niepokonany od czterech spotkań – w tym czasie wygrał z Rakowem Częstochowa, zremisował z Jagiellonią Białystok i pokonał także Wisłę Płock oraz Górnika Zabrze. W Zabrzu legioniści pokazali wolę walki, bo choć mecz nie układał się specjalnie po ich myśli, to w końcówce zdołali strzelić zwycięską bramkę.

Nikogo nie trzeba przekonywać, że Legia to wymagający rywal. Szczególnie, że ostatnio Śląskowi nie szło w starciach z tą drużyną. Ostatnie zwycięstwo wrocławian z ekipą z Warszawy miało miejsce we wrześniu 2017 roku. Mecz odbył się – jakże by inaczej – we Wrocławiu, a dwie bramki dla gospodarzy zdobył wtedy Marcin Robak. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 dla „Wojskowych”. Od tamtej pory jednak nie wygrali kolejnych siedmiu meczów z Legią, z których przegrali aż sześć!

Faworytami niedzielnego meczu znów będą mistrzowie Polski. Według sponsora Śląska, bukmachera Noblebet, kurs na zwycięstwo wrocławian to 5.35, zaś na triumf gości to zaledwie 1.70. Początek spotkania o 17:30.

KURSY NOBLEBET:

Śląsk – 5.35
Remis – 4.05
Legia – 1.70

Bonus do 1650 PLN na start
Polski Bukmacher Sp. z o. o. posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez MF. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.
Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem