Słabe zachowanie piłkarzy PSG. Polski bramkarz znów w jednej z głównych ról…

Paris Saint Germain pierwszy raz od czterech lat zakwalifikowało się do ćwierćfinału Ligi Mistrzów! Piłkarze mistrza Francji zasłużenie wygrali w rewanżu 2:0. Podeszli do rywalizacji z Borussią Dortmund w iście bojowych nastrojach, co kilkukrotnie zarejestrowały kamery. Czy aż taką mobilizację mogło wywołać w nich niewinne hasło młodego Erlinga Haalanda?

Paryżanie stosunkowo szybko ułożyli sobie spotkanie, strzelając dwa gole w 28. i 45 minucie. Parc de Princes w środowy wieczór był pusty, ale determinacja i radość z sukcesu – ogromne. Hiszpańskie media, przyzwyczajone do detalicznej analizy zachowań piłkarzy, wyłapały moment, jak Angel di Maria po drugiej bramce dopinguje swoich kolegów słowami:

„Musimy strzelić sześć, siedem, tyle goli, ile zdołamy. Upokorzymy ich. Upokorzymy tych sku*******w”.

Do upokorzenia nie doszło, ale dwie bramki wystarczyło do wywalczenia awansu. Podopieczni Thomasa Tuchela zagrali dobry mecz, o który trudno stawiać zarzuty, choć szereg ich pozasportowych zachowań już do tak dojrzałych nie należał.

Całą drużyną wyszli na koronę stadionu, by podziękować za doping kibicom, którzy zignorowali ostrzeżenia dotyczące koronawirusa i tłumnie zgromadzili się przed zamkniętymi bramami obiektu. Kolejny raz przekonaliśmy się, że rozgrywanie spotkania przy pustych trybunach niekoniecznie zdaje egzamin, gdy fani zespołów sami organizują się i zbierają w dużych skupiskach. Po ostatnim gwizdku wyszedł do nich Layvin Kurzawa i ignorując podstawowe środki ostrożności, bawił się z tłumem.

 

Echem odbiła się także „cieszynka”, którą gracze PSG wykonali na środku boiska, trollując sposób prezentowania radości typowy dla Erlinga Haalanda. „Teraz cieszynka tych skur*****w” – przypominał kolegom Mauro Icardi, co ponownie wyłapały kamery.

19-latek z Dortmundu w pierwszym meczu 1/8 finału strzelił dwa gole. Przed rewanżem w Paryżu wrzucił do mediów społecznościowych zdjęcie z hasłem: „Moje miasto, nie wasze”, co ewidentnie zostało odnotowane w szatni PSG i wywołało dużą mobilizację. Na Instagramie odpowiedział mu Neymar, słowami: „Twoje miasto jest w Norwegii, tam wracaj, bracie. Paryż jest nasz, nie twój”. A potem skutecznie odpowiedział na murawie Parc de Princes. Po meczu Haalanda trollowali wszyscy, włącznie z trzecim bramkarzem Marcinem Bułką, który nie miał szansy występu w LM, ale chętnie dołączył do cieszących się kolegów.

Neutralnie nastawionym kibicom powyższe scenki nie przypadły do gustu, a wokół  Marcina Bułki powoli zaczyna wytwarzać się klimat podobny do tego, na jaki zapracował Kamil Grabara. Pozytywna arogancja i pewność siebie jest dobrze widziana, gdy uzasadniają je osiągnięcia i klasa sportowa. Tej młody Polak nie miał jeszcze okazji zaprezentować.

https://twitter.com/marcin_bulka/status/1238023057165496320

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem