Skoki narciarskie: Stoch drugi – wypowiedzi po wczorajszym konkursie

Po sobotnim słabym konkursie w wykonaniu biało – czerwonych wczoraj udało się poprawić nastroje kibiców. Kamil Stoch stanął na drugim miejscu podium i co raz bardziej awansuje w klasyfikacji generalnej. Warto wyróżnić jeszcze 9. miejsce Piotra Żyły. To najlepszy rezultat popularnego „Wiewióra” w tym sezonie. W drugiej serii mogliśmy również zobaczyć Macieja Kota i Dawida Kubackiego.

Oto zbiór wypowiedzi po wczorajszym konkursie:

Stefan Horngacher: „Jestem zadowolony z tego konkursu, a szczególnie ze skoków Kamila, jego obydwie próby w zawodach były naprawdę wysokiej jakości. Dobry start zaliczyli też Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Maciej Kot – były to dobre, choć nie idealne skoki.

Kamil Stoch: „Czuję się naprawdę super. Cieszę się z tego podium, ale zwłaszcza z dzisiejszych skoków. Wszystkie były na bardzo wysokim poziomie. Naprawdę miło było latać ponad 140 metrów, a dzisiaj udało mi się trzy razy tego dokonać. Dzień rewelacja!”

Piotr Żyła: „Moje skoki były dziś fajne i normalne. Miejsce też okazało się bardzo dobre. Było dziś trochę więcej satysfakcji niż wczoraj. Im się dalej lata, tym bardziej te skoki sprawiają człowiekowi radość.”

piotr-zyla-laczy-nas-pasja

Maciej Kot: „Było podobnie jak wczoraj, wyszedł jeden skok na dwa. Jest to związane z pozycją. Dzisiaj starałem się ustawić ją trochę inaczej, ale były to pierwsze próby. Często jeśli robi się coś nowego, nie jest to powtarzalne. W pierwszym skoku pozycja była na limicie, ale to wystarczyło, żeby dobrze się zaprezentować. W drugiej serii była minimalnie gorsza i przez to spóźniłem odbicie, więc nie miałem szans, żeby walczyć.”

Dawid Kubacki: „Plan na dziś był taki, żeby przyjść tutaj i oddawać normalne skoki. Po tym wczorajszym niemiłym dla mnie incydencie, kiedy skok finałowy był mocno zepsuty, tak jak zawsze w tego typu sytuacjach, trzeba potem znów przyjść na skocznię i robić po prostu swoje. Jest nowy dzień i nowa walka. Z takim założeniem tu dziś przyszedłem. Myślę, że zrealizowałem to zadanie. Skoki od samego początku były na przyzwoitym poziomie. Wciąż pozostaje parę rzeczy do dopracowania, ale tym zajmę się w trakcie przedświątecznej przerwy.”

Teraz kadrowicze będą trenować przez kilka dni w Polsce, gdzie udadzą się razem ze Stefanem Horngacherem. Potem czekają ich święta, a w ich drugi dzień mistrzostwa Polski. Zaraz po nich reprezentacja wyruszy na Turniej czterech  skoczni.

Komentarze