Skoki narciarskie: Słaba sobota, czy Polacy wezmą dziś rewanż?

No cóż, chyba za bardzo uwierzyliśmy w to, że polscy skoczkowie są już w takiej formie, że zaraz zaczną zajmować wszystkie miejsca na podium. Wczorajsze zawody w Engelbergu dawały nadzieję na dobre rezultaty, dopóki nie przyszedł czas na oddawanie swoich prób w drugiej serii. Wtedy to nasi kadrowicze popsuli swoje skoki.

Nie można jednak mówić o panice, ani o znaczącej obniżce formy, bo mówimy o jednym skoku. Może nawet taki kubeł zimnej wody pomoże i wprowadzi jeszcze większą mobilizację w polskiej ekipie. Co powiedział na temat występu swoich podopiecznych Stefan Horngacher?

Dzisiejsze wyniki nie są super, ale niektóre skoki były naprawdę dobre. Niestety, w drugiej serii pojawiło się kilka błędów. Skoki straciły na jakości. Czasami się tak dzieje podczas konkursu, że zawodnicy nie zawsze prezentują się perfekcyjnie. Dzisiejsza seria próbna nie była nader udana, ale już patrzymy w przyszłość. Wiemy, co zawiodło w przypadku poszczególnych skoczków i będziemy nad tym pracować.”

Warto jednak uświadomić sobie dlaczego jesteśmy niezadowoleni. W poprzednim sezonie wczorajszy konkurs w wykonaniu polskiej kadry uznany byłby za jeden z najlepszych. W końcu 7 zawodników było w głównej serii, a 5 punktowało. Pomimo tego, wszyscy zdają sobie sprawę, że „naszych” stać na zdecydowanie więcej.

kubacki-na-skoczni-laczy-nas-pasja

Bardzo niezadowolony był wczoraj Maciej Kot: „ Dziś przeważa rozczarowanie, bo złość nie jest potrzebna. Przyda się tylko ta sportowa, która doda kopa i pozwoli w niedzielę wrócić ze zdwojoną siłą. Motywacji i siły z pewnością mi nie brakuje, więc jest to rozczarowanie, że mimo analizy i pozytywnego podejścia do konkursu, nie udało się zrealizować najważniejszego zadania. Z tej racji trener też nie będzie ze mnie zadowolony. Czeka nas dalsza analiza i rozmowa przed jutrem. Nastawienie jest pozytywne.

Jedynym z Polaków, który zakończył zawody w czołowej dziesiątce był Kamil Stoch. Warto na koniec przytoczyć jego słowa, które z optymizmem pozwalają patrzeć w przyszłość:

„Nie ma co ubolewać i rozpatrywać tego konkursu. Warto wyciągnąć wnioski na temat tego, co można zrobić lepiej, ale wynik koniec końców jest pozytywny. Walczymy dalej. Przed nami niedzielne zawody, a następnie Oberstdorf i tak dalej. Do końca sezonu jeszcze mamy trochę zawodów.”

Dzisiaj o 14 drugi konkurs w Engelbergu. Wierzymy, że będzie lepiej niż wczoraj.

Komentarze