Skoki narciarskie: Polacy nie zwalniają tempa! Trwa kolejny obóz!

Zawodowy sportowiec trenuje cały rok.” To było jedno z pierwszych zdań, jakie powiedział Stefan Horngacher, po objęciu polskiej reprezentacji. Słowa szybko zamienił w czyny, a po nich przyszły efekty. Teraz przed zawodnikami sezon olimpijski, a Austriacki szkoleniowiec nie myśli odpuszczać ani na chwilę.

Skoczkowie mają za sobą już kilka zgrupowań. Obecnie kadrowicze przebywają  w niemieckim Hinterzarten, gdzie już 29 lipca obędą się zawody Letniej Grand Prix. Ciekawi jesteśmy, czy drugi sezon pod wodzą wymagającego Horngachera będzie równie udany. Mamy nadzieję, że tak właśnie będzie!

Naszym priorytetem jest przygotowanie zawodników w taki sposób, aby byli w stanie rywalizować na najwyższym poziomie przez cały sezon – to jest jasne. Podczas sezonu zimowego musimy cały czas wszystkich bacznie obserwować i ewentualnie dokonywać drobne, indywidualne zmiany. Nie ma mowy tutaj o planowaniu z góry, że najwyższa forma przyjdzie podczas konkretnej imprezy.

Chcemy, aby zawodnicy skakali na wysokim poziomie całą zimę i ewentualnie dokonamy drobnych poprawek na takie imprezy jak Turniej Czterech Skoczni, MŚ w lotach czy Igrzyska Olimpijskie. Ten sezon obfituje w wiele ważnych imprez i Pjongczang nie jest jedyną, na której trzeba się koncentrować” – powiedział Austriak w rozmowie z portalem skijumping.pl.

Najbardziej zaskakującą decyzją trenera przed sezonem było dołączenie do kadry A – dawno nie widzianego Krzysztofa Miętusa. Wielu kibiców nie zgadza się z takim obrotem spraw i bardziej uważa, że ta pozycja należała się Janowi Ziobro. Sam Miętus nie przejmuje się jednak niepochlebnymi opiniami na swój temat.

„Sam byłem bardzo zaskoczony takim obrotem sytuacji. Przemyślałem sobie wszystko i zdałem sprawę, że to dla mnie ogromna szansa. Chcąc ją wykorzystać, muszę dać z siebie sto procent. Jeśli trener Horngacher chciał, abym trenował pod jego okiem, oznacza to, że widzi we mnie potencjał

Pewnie były takie komentarze, ale nie wiem. Rozumiem to, natomiast ja się tym nie interesuję i nie przejmuję. Gdybym miał rozmyślać o komentarzach w internecie, to pewnie już dawno bym nie skakał.” – powiedział zawodnik redakcji skijumping.pl.

Stefan Horngacher wynikami osiągniętymi w ubiegłym sezonie udowodnił, że doskonale wie co robi. Nie mamy w takim razie prawa narzekać i oceniać decyzji szkoleniowca. Kibicujemy naszym skoczkom i liczymy, że zima na skoczniach całego świata znowu będzie biało – czerwona!

Komentarze