Skoki narciarskie: Podtrzymać dobrą formę

Co u polskich skoczków? A dziękujemy, po staremu – wszystko dobrze. Kamil Stoch wskoczył jakiś czas temu na poziom, na którym jeszcze nigdy nie był, a reprezentacja Polski daje popis praktycznie co weekend. Tydzień temu nasza ekipa zajęła drugie miejsce w turnieju drużynowym, co…nie spełniło oczekiwań wszystkich kibiców. Tak, tak – oczekiwania były jeszcze wyższe i sięgały zwycięstwa w Zakopanem.

Willingen to nie tylko największa z dużych skoczni świata, ale i obiekt, który bardzo dobrze kojarzy się wszystkim Polakom. Wczoraj minęło dokładnie 16 lat od dnia, w którym Adam Małysz pobił rekord skoczni Muhlenkopfschanze. 151,5 metra widział każdy i wielokrotnie podczas zawodów w Willingen wracano do genialnego skoku Małysza. Wtedy – bezsprzecznie najlepszego zawodnika na świecie.

Sytuacja jest o tyle podobna, bo dziś liderem Pucharu Świata jest Kamil Stoch. Pochodzący z Zębu skoczek wygrał ostatnich pięć konkursów i pewnie zmierza po swoją drugą w karierze Kryształową Kulę. Przed tygodniem wygrał w Zakopanem, dwukrotnie najlepszy był również w Wiśle. Każdy z kibiców ma chrapkę, by tę serię wydłużyć i okazać się najlepszym również w Niemczech. Wiele wskazuje, że tak właśnie może się stać.

Zanim jednak Stoch stanie przed szansą na szóste zwycięstwo z rzędu w Pucharze Świata, skoczkowie zmierzą się w konkursie drużynowym. Tam faworytem będą…Polacy, którzy w klasyfikacji narodów w tym sezonie zajmują pierwsze miejsce. Ponad trzysta punktów za Biało-czerwonymi plasują się Niemcy, na trzecim miejscu są Austriacy. To właśnie te ekipy powinny powalczyć dziś o zwycięstwo. W Polsce najlepsi okazali się nasi zachodni sąsiedzi. Stoch z kolegami będą chcieli wziąć rewanż za tamten konkurs i w Niemczech wygrać z gospodarzami.

Szansa jest na to bardzo duża, gdyż aż trzech naszych reprezentantów plasuje się indywidualnie w pierwszej dziesiątce Pucharu Świata. Do liderującego Stocha w elicie znalazło się miejsce również dla piątego Macieja Kota i dziewiątego Piotra Żyły. Skład reprezentacji uzupełnia Dawid Kubacki, który we wczorajszych kwalifikacjach zajął dziewiąte miejsce.

Wspomnieliśmy o kwalifikacjach, więc nie sposób wspomnieć o tym, jak podczas nich wypadli nasi reprezentanci. Wspomniany Kubacki był dziewiąty, czternasty był Jan Ziobro, a szesnasty Stefan Hula. Znakomicie wypadli również Ci, którzy udział w konkursie mieli zapewniony. Stoch wylądował na 145 metrze. To aż o 3,5 metra dalej niż zwycięzca kwalifikacji – Andreas Wellinger i aż o 5 metrów dalej niż drugi Peter Prevc.

A my mamy nadzieję, że szczęście będzie sprzyjało Polakom. Czemu szczęście? Bo przy obecnej formie Biało-czerwonych tylko ono jest jest potrzebne do osiągnięcia sukcesu w Willingen. Historia, ta nieco starsza i ta z ostatnich tygodni jasno wskazują, że to może być kolejny dobry weekend w wykonaniu polskich skoczków.

Komentarze