Skoki narciarskie: Piotr Żyła – wesołek, który został sportowcem światowej klasy

    Po tym, jak wczoraj Piotr Żyła zdobył brązowy medal mistrzostw świata na dużej skoczni można przeczytać publikacje, że ze „śmieszka” zmienił się w prawdziwego sportowca. Naszym zdaniem skoczek z Wisły zawsze profesjonalnie podchodził do swojej pracy, a teraz po prostu notuje najlepszy sezon w karierze.

    Najpierw było drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni, a teraz jest brązowy medal mistrzostw świata. Do tego popularny „Wiewiór” zajmuje 11. miejsce w Pucharze Świata. Polak cały czas ma spore szansę, aby ukończyć sezon w pierwszej 10 – tce.

    Sam skoczek był po swoim wczorajszym sukcesie w ogromnym szoku. Nigdy go takiego nie widziano. Płakał i nie był w stanie wydobyć z siebie ani jednego słowa. Ten rezultat absolutnie go zaskoczył. Należało mu się jednak to osiągnięcie. Większość liczyła na Stocha i Kota, a najlepszy okazał się być właśnie Żyła.

    Adam Małysz w rozmowie z serwisem skijumping.pl tak skomentował wczorajsze zachowanie brązowego medalisty: „Piotrek po konkursie był w takich emocjach, że trudno mu było rozmawiać z dziennikarzami. Trzeba mu to wybaczyć, bo był w takim szoku, iż robił wszystko, aby wydusić z siebie jakieś słowa. Widać, że troszkę opadł z sił, a po informacji o medalu tylko płakał. To są emocje i widać po nim, że jest naturalny.

    Trzeba to cenić, a przede wszystkim należy cenić jego dzisiejsze skoki. Już nie mówię o serii próbnej, ale skok w rundzie finałowej był petardą. To się rzadko zdarza zawodnikom tej najwyższej klasy. Taka rakieta w takich emocjach to naprawdę rzadkość. Chwała mu za to. Ja się niezmiernie cieszę, bo to podkreśla nie tylko dobrą pracę, ale i moc drużyny. Wyniki mówią same za siebie.”

    Dotychczas Piotra Żyłę uznawano za niezłego zawodnika, ale nie tej najwyższej klasy. Wielu doceniało jego wielki potencjał marketingowy. Jego popularność w mediach społecznościowych, to absolutna czołówka ze wszystkich polskich sportowców. Naprawdę mało kto może się pochwalić ponad jednym milionem fanów.

    Dzisiaj „śmieszek” z Wisły ma na swoim koncie dwa spore sukcesy. Już na zawsze będzie pamiętany nie tylko jaki wesołek, ale także jako świetny sportowiec. Tak jak napisała na twitterze Justyna Kowalczyk, jemu to się po prostu należało, za to wszystko co przeszedł w długiej już, jak na skoczka narciarskiego karierze. Dziękujemy Piotrek za wczorajsze emocje!

    Komentarze