Skoki narciarskie: Piotr Żyła mistrzem Polski!

Dwa dni temu pisaliśmy o tym, że polscy skoczkowie mają bardzo krótkie święta. Dzisiaj odbyły się mistrzostwa Polski na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Wygrał Piotr Żyła, drugi był Dawid Kubacki, a na najniższym stopniu podium uplasował się Maciej Kot. Na chwilę przed rozpoczęciem tych zawodów wycofał się Kamil Stoch ze względu na lekkie przeziębienie. Mistrz olimpijski nie chciał ryzykować ewentualnego pogorszenia staniu zdrowia przed Turniejem Czterech Skoczni.

W samych zawodach wzięło udział niespełna 40 – stu skoczków. To ilość naprawdę niewielka w stosunku do tego, co mogliśmy zaobserwować w latach ubiegłych. Jak na dłoni widać, że mamy bardzo mocnych 7 – 8 zawodników, natomiast bezpośrednie zaplecze tej grupy jest na słabym sportowo poziomie.

I o ile udało się umiejętnie „zapełnić” lukę po Adamie Małyszu, to teraz po czasach Stocha, Kota i Żyły może nie być już tak różowo. Mamy nadzieję, że z tego stanu rzeczy zdają sobie sprawę włodarze Polskiego Związku Narciarskiego. W przeciwnym razie pozostaniemy w kraju z dwiema pięknymi skoczniami, gdzie będę mogli się szkolić ewentualni następcy polskich mistrzów.

maciej-kot-klingenthal-laczy-nas-pasja

Sam konkurs stał na średnim poziomie. Na pewno druga seria przysporzyła o wiele więcej emocji. Skoki były dłuższe, ponieważ warunki pogodowe okazały się łatwiejsze niż w pierwszej serii. Wydawać by się mogło, że podczas nieobecności Kamila Stocha murowanym faworytem do złota będzie Maciej Kot. Jednak zawodnik czołowej dziesiątki Pucharu Świata zepsuł swoją pierwszą próbę, ale w drugiej „odpalił” tak mocno, że poleciał aż na 139 metr. Ta odległość jest obecnie nowym rekordem przebudowanej w połowie Wielkiej Krokwi. Kot dzięki temu skokowi awansował z 6 na 3 pozycję.

Niewiele krócej od Macieja skoczył Dawid Kubacki. W drugim skoku osiągnął odległość od metr krótszą, ale wystarczyło to mu na wyprzedzenie bardziej utytułowanego kolegi. Te bardzo dobre skoki dały Kubackiemu srebrny medal. Najrówniej skaczącym tego popołudnia zawodnikiem był Piotr Żyła.

I to właśnie wesoły skoczek z Wisły zdobył swój drugi zloty medal zimowych mistrzostw Polski. Już jego lokata w ostatnim konkursie Pucharu Świata w Engelbergu (9. miejsce) była jasnym sygnałem, że forma popularnego „Wiewióra” idzie do góry. Liczymy na dobre wyniki w Turnieju Czterech Skoczni.

Reszta kadrowiczów powołanych na te niemiecko – austriackie zawody zajęła kolejno miejsca od czwartego do szóstego. A to tylko potwierdza, że selekcja jakiej dokonał trener Stefan Horngacher była właściwa.

Komentarze