Skoki narciarskie: Pierwsze konkursy za nami, niezła forma Polaków

Pogoda okazała się łaskawa dla skoczków i Puchar Świata wystartował bez żadnych przeszkód. Nie pamiętamy, kiedy tak bezproblemowo udało się rozpocząć sezon. Nasi zawodnicy prezentują się co najmniej przyzwoicie, co jak już wcześniej opisywaliśmy, na tym etapie jest dobrą wróżbą na przyszłość.

We wczorajszym konkursie triumfował Severin Freund. Drugie miejsce zajął Norweg Daniel Andre Tande, a trzecie – Austriak Manuel Fettner. Najlepszy z Polaków – Maciej Kot uplasował się ostatecznie na 8. miejscu.

Jeśli chodzi o pozostałe lokaty naszych zawodników, to do finałowej 30 – tki dostali się jeszcze: Piotr Żyła (11. miejsce), Dawid Kubacki (14. miejsce) i Kamil Stoch (22. miejsce). Oto co po drugim konkursie miał do powiedzenia szkoleniowiec naszej reprezentacji Stefan Horngacher:

Ponownie było całkiem w porządku. Myślę, że jakość dzisiejszych skoków była wyższa od wczorajszych. Tym razem było nieco bardziej wietrznie. Warunki były zmienne, jak to przy okazji Pucharu Świata w Ruce. Wiatr niespecjalnie sprzyjał zwłaszcza Kamilowi, ale jego skoki były dobre. Jestem usatysfakcjonowany z dzisiejszych wyników”.

horngacher-laczy-nas-pasja

Warto wspomnieć, że po pierwszej serii Maciej Kot zajmował doskonałą trzecią pozycję i miał spore szansę, aby zawody ukończyć na podium. Niestety, jego druga próba nie była już tak udana jak pierwsza:

W moim drugim skoku zabrakło dwóch rzeczy. Po pierwsze troszkę lepszego skoku. Nie odbiegał aż tak bardzo od tego pierwszego, ale brakło mocnego odejścia nogami, żeby wyżej dostać się zaraz za progiem. Po drugie zabrakło trochę szczęścia do warunków. Zaraz za progiem poczułem dosyć mocne parcie powietrza z tyłu. Przez to trochę obniżyłem lot i już ciężko było z tego odlecieć.”

Niespodziewanie drugim pod względem osiąganych wyników w naszej reprezentacji był Piotr Żyła. Zarówno sam zawodnik jak i sztab szkoleniowy przed sezonem wyżej oceniali formą Kubackiego i Stocha, a tymczasem popularny „Wiewiór” pokazał, że nie zapomniał jeszcze jak się skacze. Jeśli tylko bardziej usystematyzuje swoją formę, to może regularnie „meldować” się w czołówce Pucharu Świata.

A kolejne zawody już w przyszły weekend. Polska reprezentacja uda się do niemieckiego Klingenthal w niezmienionym składzie. Skoczkowie dostaną kolejną szansę do zaprezentowania swoich umiejętności. Ewentualnych zmian kadrowych można się spodziewać dopiero w kolejnych konkursach.

Komentarze