Skoki Narciarskie: Najlepsi skoczkowie świata poskaczą w Azji

Sezon Pucharu Świata wchodzi w decydującą fazę. Do końca rywalizacji pozostało 13 konkursów. Pomimo tego, że zaraz po zawodach w Azji rozpoczynają się mistrzostwa świata w fińskim Lahti, to na konkursy do Japonii i Korei wybiera się cała światowa czołówka. W ostatnich latach odbywała się na tym kontynencie tylko rywalizacja w Kraju Kwitnącej Wiśni. Teraz

Sezon Pucharu Świata wchodzi w decydującą fazę. Do końca rywalizacji pozostało 13 konkursów. Pomimo tego, że zaraz po zawodach w Azji rozpoczynają się mistrzostwa świata w fińskim Lahti, to na konkursy do Japonii i Korei wybiera się cała światowa czołówka.

W ostatnich latach odbywała się na tym kontynencie tylko rywalizacja w Kraju Kwitnącej Wiśni. Teraz dochodzą jeszcze zawody w koreańskim Pjongczang, które są swoistą próbą przedolimpijską.

Jak łatwo policzyć, to w azjatyckich konkursach jest do zdobycia aż 400 punktów do klasyfikacji generalnej. Nikt z czołowych skoczków świata nie może sobie pozwolić na tak sporą stratę, która potem może być już nie do odrobienia.

Polska drużyna również jedzie w najmocniejszym zestawieniu. Tak tą decyzję tłumaczy Stefan Horngacher w wywiadzie dla „Faktu”: „Zastanawialiśmy się, czy lecieć do Japonii, ale uznaliśmy, że zawodnicy są dobrze przygotowani i nie czują zmęczenia. Nie było sensu rezygnować ze startów i trzy tygodnie trenować. Kamil jest liderem Pucharu Świata, a Polska klasyfikacji Pucharu Narodów. Nie chcemy tego stracić. Zawodnicy nabrali pewności i przekonania, że są mocnym zespołem i naprawdę ciężko będzie ich komukolwiek pokonać.”

Jak już wcześniej wspomnieliśmy w najbliższych zawodach nie zabraknie nikogo z najlepszych skoczków świata. Będzie Norweg Daniel Andre Tande, Austriak Stefan Kraft oraz bracia Prevcowie. Do rywalizacji przystąpi również reprezentacja Niemiec w najmocniejszym składzie. Ostatnio świetnie w tej drużynie spisuje się Andreas Wellinger i jego też nie powinno zabraknąć.

Nie pojawi się tylko kontuzjowany Gregor Schlierenzauer: „Operowane w zeszłym roku kolano nie jest poważnie uszkodzone i nie wymaga przeprowadzenia żadnych poważnych zabiegów. Wciąż odczuwam ból, ale myślę, że z każdym dniem będzie lepiej. Nie mogę w tej chwili z całą pewnością powiedzieć, czy wystąpię na Mistrzostwach Świata w Lahti. Na szczęście do tych zawodów pozostały jeszcze ponad dwa tygodnie. Jestem dobrej myśli. Jeżeli jednak nie będę czuł się w stu procentach dobrze, to występ w Lahti nie będzie moim priorytetem. W tej chwili muszę skupiać się na każdym kolejnym dniu i krok po kroku przygotowywać się do powrotu na skocznię.”

Pierwsze zawody na Okurayamie zaplanowano w sobotę o godzinie 8:30 rano czasu polskiego.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem