Skoki narciarskie: Karuzela Pucharu Świata startuje już za niecałe 2 tygodnie!

Trudno w to uwierzyć, ale już za niespełna dwa tygodnie rozpoczyna się największa zimowa karuzela, jak nazywana jest potocznie rywalizacja w Pucharze Świata w skokach narciarskich. Z każdym sezonem konkursów jest więcej i tempo rywalizacji przybiera na swojej sile. Można by rzecz: przetrwają tylko najsilniejsi!

Ten zbliżający się sezon będzie wyjątkowy z kilku powodów. Przede wszystkim, odbędą się Mistrzostwa Świata w fińskim Lahti. Tym samym, w którym Adam Małysz zdobywał swoje pierwsze medale na tej najważniejszej dla każdego skoczka imprezie.

Po drugie, jest to sezon przedolimpijski i zawodnicy po raz pierwszy będą mogli się sprawdzić na skoczniach w koreańskim Pjongczang. Poza tym, polscy kibice będą się mogli cieszyć z 4 konkursów w naszym kraju. Najpierw najlepsi skoczkowie świata będą rywalizować w Wiśle, a potem przeniosą się do Zakopanego.

Wracając do Adama Małysza, on też nie może doczekać się już startu nowego sezonu: „Nie możecie się doczekać? Ja też! Jeszcze tylko dwa weekendy i karuzela Pucharu Świata w skokach narciarskich zacznie się kręcić z całą mocą. Wszyscy pytają, czy te dwa i pół tygodnia to dużo czasu, czy mało. Dla zawodników będących w formie zaczyna się spokojne oczekiwanie, “chowanie” nadziei pod kołdrą i minimalne zniecierpliwienie przed pierwszymi startami.

malysz-laczy-nas-pasja

 Dla skoczków, którzy nie mogą ustabilizować dyspozycji i słabe jeszcze próby przeplatają dobrymi, rozpoczyna się właśnie walka z czasem. Walka, by płynął jak najwolniej. Czyli nerwówka. Wydaje mi się, po tym co widziałem na treningach, że nasi są w pierwszej grupie.”

Nowy dyrektor generalny w Polskim Związku Narciarskim stara się jednak nie podgrzewać atmosfery przed zbliżającym się sezonem. Były mistrz świata przypomina, że często bardzo dobre wyniki naszych zawodników z okresu letniego nie przekładały się na starty zimą. Oczywiście „Orzeł z Wisły” głęboko wierzy, że teraz będzie inaczej, ale nie ma co nastawiać się z góry, że polscy zawodnicy zaczną wygrywać od początku sezonu wszystkie konkursy jak leci.

Przypomnijmy, że w dniach 24 – 26 listopada w Kuusamo wystąpią Kamil Stoch, Piotr Żyła, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Klemens Murańka, Stefan Hula i Aleksander Zniszczoł. Ci skoczkowie wiedzą już o tym od kilku tygodniu, więc mogą się skupić tylko i wyłącznie na przygotowaniach do tych zawodów. Nam nie pozostało nic innego, jak tylko trzymać kciuki!

Komentarze