Skoki narciarskie: Dzisiaj poznamy nowego rekordzistę skoczni

W ten weekend czekają nas historyczne zawody Pucharu Świata w Zakopanem. I to nie ze względu na to, że nasi skoczkowie skaczą fantastycznie w tym sezonie. Nie dlatego, że Kamil Stoch jest murowanym faworytem do zwycięstwa. Również nie dlatego, że biletów na to wydarzenie nie ma w kasach już od bardzo dawna. Chodzi nam o nowy rekord obiektu.

W związku z tym, że na Wielkiej Krokwi zamontowano tory lodowe oraz zmieniono kąt nachylenia progu, to po takich zmianach rekord skoczni (140,5 metra), uzyskany w 2010 roku przez Simona Ammanna, anulowano. A to oznacza, że zawodnik, który uzyska najdłuższą odległość w dzisiejszych kwalifikacjach będzie nowym rekordzistą obiektu.

Wygląda więc na to, że zapowiadają nam się bardzo interesujące zawody. Co więcej, prognozy pogody są optymistyczne i jeśli nie wydarzy się coś zaskakującego, to warunki powinny być równe dla wszystkich zawodników.

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, to na Kamilu Stochu koncentrują swoją uwagę kibicie. On do rywalizacji na Wielkiej Krokwi podchodzi ze sporym luzem: „To piękne, że mamy w Polsce tylu kibiców, a skoki cieszą się u nas tak dużą popularnością. Mam nadzieję, że na konkursy przyjdzie dużo kibiców, że będą nas wspierać i cieszyć się razem z nami. Wierzę, że będziemy mieć wspaniały weekend.”

W sobotę czekają nas zawody drużynowe. Polacy będą jednymi z głównych faworytów do końcowego triumfu. Tego samego zdania jest Maciej Kot: „W konkursie drużynowym w Zakopanem liczymy na zwycięstwo. Byłoby to podziękowanie kibicom i sprawienie im radości. Poza tym przed MŚ w Lahti wysłalibyśmy do rywali sygnał, że nadal jesteśmy mocni. A wiadomo, że konkurs drużynowy na MŚ jest dla nas mega istotny. Mam nadzieję, że będzie się działo pozytywnie. O atmosferę się nie boję, bo biletów już nie ma. Biało-czerwona kraina czarów jak zwykle zawita do Zakopanego i mam nadzieję, że pójdą za tym dobre skok.”

Czekamy na piękny weekend w wykonaniu naszych reprezentantów!

Komentarze