Skoki narciarskie: Dobre nastroje w polskiej ekipie przed kwalifikacjami

Po nieudanym konkursie na skoczni normalnej, dzisiaj naszych skoczków czekają kwalifikacje do konkursu na dużym obiekcie. Chociaż bardziej to można nazwać treningiem, ponieważ tylko Dawid Kubacki będzie walczył o udział w jutrzejszych zawodach. A stało się tak, na skutek rezygnacji z udziału w mistrzostwach świata Domena Prevca. Jako, że Słoweniec plasował się w czołowej dziesiątce,

Po nieudanym konkursie na skoczni normalnej, dzisiaj naszych skoczków czekają kwalifikacje do konkursu na dużym obiekcie. Chociaż bardziej to można nazwać treningiem, ponieważ tylko Dawid Kubacki będzie walczył o udział w jutrzejszych zawodach.

A stało się tak, na skutek rezygnacji z udziału w mistrzostwach świata Domena Prevca. Jako, że Słoweniec plasował się w czołowej dziesiątce, a Piotr Żyła był jedenasty, to od razu popularny „Wiewiór” wskoczył w jego miejsce.

Trener Stefan Horngacher wahał się, czy wystawić Żyłę czy Ziobrę, ponieważ na poniedziałkowych sesjach treningowych obaj panowie skakali bardzo równo. Ostatecznie tego dnia, to Ziobro był lepszy. Jednak we wczorajszych trzech próbach zdecydowanie dalej „odlatywał” Żyła i to on wystąpi w jutrzejszym konkursie.

Adam Małysz zapytany o to, jak Kamil Stoch powinien podejść do kolejnych zawodów po zajęciu pechowego czwartego miejsca na normalnej skoczni odpowiedział: „Sam parokrotnie byłem w takiej sytuacji i wiem, że to trudna chwila. Niby jest się blisko podium, a jednak tak daleko. Na koniec dochodzą takie obowiązki jak kontrola antydopingowa czy ceremonia medalowa, gdzie jest się obok medalistów i rozmyśla na temat tego, co poszło nie tak.

 Oni się cieszą, a tobie nie wyszło. Trzeba zapomnieć o tym rozdziale i skoncentrować się na tym, co jest przed nami, a następnie dać z siebie wszystko. Mi zazwyczaj udawało się przekuć tę sportową złość w pozytywną energię, która pozwalała odkuć się na kolejnej skoczni.” – zakończył udzielając wywiadu dla serwisu skijumping.pl

Na pewno brak medalu w jutrzejszym konkursie na dużej skoczni zostanie odebrany jako porażka. Mamy jednak nadzieję, że któryś z naszych skoczków będzie miał bardzo dobry dzień i zakończy zawody na podium. Szczególnie, że kadrowicze dobrze prezentowali się podczas treningów.

Tak możliwość rywalizacji na większej skoczni ocenia Maciej Kot: „Cieszę się z przenosin na duży obiekt. Im większa skocznia, tym większa radość z latania. Nie jest to mamut, ani największa z dużych skoczni, ale potrafi być przyjemna oraz sprawić dużo radość. Wczoraj na treningu podczas wszystkich skoków pracowałem nad fazą lotu. Wyglądało to lepiej, pozostały tylko pewne szczegóły do dopracowania. Wiem, że stać mnie, żeby walczyć również na tym obiekcie. Kiedy skoki są dobre, jego rozmiar czy profil nie mają większego znaczenia.” – powiedział na spotkaniu z dziennikarzami w Lahti.

Start dzisiejszych kwalifikacji o godzinie 17:00. Konkurs główny planowany jest w dniu jutrzejszym na 17:30.