Skoki narciarskie: Czy pogoda pozwoli na kolejny konkurs?

Wiele obiecywaliśmy sobie po czwartkowych kwalifikacjach. Być może nasze nadzieje były zbyt wygórowane. Najlepszym z naszych reprezentantów we wczorajszym konkursie był Maciej Kot, który zajął 5 miejsce. W czołowej 30 – stce znaleźli się także Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Kamil Stoch oraz Stefan Hula. Triumfował Domen Prevc.

Z jednej strony wiele osób narzeka, że spodziewało się od naszych kadrowiczów lepszych wyników, z drugiej, to prawdopodobnie najlepszy początek sezonu od bardzo dawna. Jeżeli nasi zawodnicy rozpoczynają z takiego pułapu, to podczas najważniejszych imprez w tej edycji Puchar Świata powinni prezentować się naprawdę dobrze.

Trener naszych skoczków Stefan Horngacher był względnie zadowolony z wczorajszych rezultatów: „Trudno dziś było stanąć na podium. Ale jestem zadowolony. Było sporo dobrych skoków. Były też oczywiście błędy. Szczególnie Kamil – oddał niezły skok, ale go nie ustał. Ale najważniejsze, że z takimi skokami stać go na pierwszą dziesiątkę. Maciek pokazał świetne skoki. Piotr oddał bardzo dobry skok w pierwszej serii a Dawid w drugiej. To cieszy.”

Wydaje się, że to prawidłowe podejście do sprawy. Maciej Kot swoim piątym miejscem wyrównał najlepsze osiągnięcie w Pucharze Świata na śniegu: „Dziś wyrównałem najlepszy wynik w swojej karierze i to na inaugurację sezonu. Więc widać, że jest potencjał, skoki są dobre, równe i takimi skokami można walczyć.

maciej-kot-klingenthal-laczy-nas-pasja

Nie są jeszcze idealne, ale takie, na jakie mnie teraz stać. Można jakieś błędy poprawić, ale nie ze skoku na skok. Cały czas na treningach pracujemy nad tym, by wyeliminować pewne drobne błędy. Ale cieszy mnie to, że skoki nie są jeszcze idealne, a pozwalają na osiąganie tak dobrych wyników”.

Pecha we wczorajszych zawodach miał Kamil Stoch. Polak zanotował upadek w pierwszej serii, który pozbawił go szans na dobry wynik. Mistrz Olimpijski tak opisuje to feralne zdarzenie: „Ten zeskok był dzisiaj dość zbity. Był bardzo twardy i trzeba było zachować szczególną ostrożność. Ja popełniłem błąd przenosząc ciężar za bardzo na prawą nogę, przez co odciążyłem lewą nartę, która odjeżdżając złapała kant i nie było już szans jej dociągnąć. Jedyne, o co mogłem walczyć, to o to, aby upaść za linią upadków, ale niestety zabrakło paru metrów.”

Zawody jak już wcześniej wspomnieliśmy wygrał Domen Prevc. Najmłodszy z braci odniósł tym samym życiowy sukces i po raz pierwszy stanął na najwyższym stopniu podium. Na drugim miejscu uplasował się Severin Freund, a trzeci był Peter Prevc.

Dzisiaj prognozy pogody nie są już tak optymistyczne jak wczoraj, ale jeśli aura będzie łaskawa, to o godzinie 16:00 zawodnicy stawią się na starcie drugiego tegorocznego konkursu. Liczmy na dalekie loty biało – czerwonych!

Komentarze