Skoki narciarskie: Czekamy na medal na dużej skoczni!

    Już dzisiaj drugi konkurs skoków narciarskich podczas mistrzostw świata w Lahti. Tym razem najlepsi zawodnicy będą rywalizować na dużym obiekcie. Mamy nadzieję, że Kamil Stoch i spółka wezmą rewanż za niepowodzenie, jakie spotkało ich na normalnej skoczni.

    Do faworytów dzisiejszej rywalizacji trzeba z pewnością zaliczyć Stefana Krafta, Petera Prevca, Andreasa Wellingera oraz miejmy nadzieję polskich skoczków. Najważniejszym czynnikiem popołudniowego konkursu (17:30) będzie pogoda. Wbrew pozorom, to nie tylko wiatr może rozdawać karty, ale także opady deszczu ze śniegiem, które we wczorajszych kwalifikacjach sprawiły sporo problemów najlepszym zawodnikom.

    Polacy spisywali się przeciętnie. Jedynym z biało – czerwonych, który musiał walczyć o udział w konkursie był Dawid Kubacki. Pochodzący z Nowego Targu skoczek zajął 9. lokatę. Pozostali nasi reprezentanci oddali tylko skoki treningowe. Najlepiej wypadł Piotr Żyła (121,5m), a gorzej spisali się Maciej Kot (115m) i Kamil Stoch (113,5m).

    Oto jak mistrz olimpijski komentował wczorajsze warunki pogodowe na skoczni: „Dziś były zdecydowanie najtrudniejsze warunki ze wszystkich dotychczasowych serii w Lahti. Dobrze, że ten trening się odbył, dzięki czemu mieliśmy możliwość poskakania i popracowania. Najlepiej skacze mi się w pięknej, mroźnej pogodzie, kiedy tory są szybkie, ale dziś były naprawdę trudne warunki.

    Dziś miałem problemy z pozycją najazdową, które były spowodowane wolniejszym najazdem. Trudniej było mi utrzymać równowagę, ale wiem nad czym mam pracować i czego się spodziewać w takich warunkach, a wiedza jest podstawą.”- powiedział w rozmowie ze skijumping.pl

    Maciej Kot również nie był zadowolony z warunków atmosferycznych: „Nie wiemy, co będzie w czwartek. Gdyby takie warunki powtórzyły się jutro, wówczas ten trening będzie bardzo cenny, bo będziemy mądrzejsi o nowe doświadczenia. Mam nadzieję, że takie warunki się nie powtórzą, ale w Lahti trzeba być gotowym na wszystko. Ten trening był wartościowy, bo jesteśmy w stanie wyciągnąć z niego jakieś wnioski. Mogliśmy przetestować inne smary, pozycję najazdową przy tak trudnych warunkach i poprawiać inne błędy, które na pewnym etapie były dziś wyeliminowane. Był to wartościowy dzień.

    Nam pozostaje wierzyć, że dzisiaj będzie świetny dzień dla polskich skoków narciarskich. Liczymy, że podopieczni Stefana Horngachera sprawią nam wiele radości swoim występem. Trzymamy kciuki za biało – czerwonych!

    Komentarze