Skoki narciarskie: Czas na poprawę! Dzisiaj Lillehammer!

Po wczorajszym konkursie indywidualnym w Oslo nastroje wśród kibiców są trochę gorsze. Kamil Stoch nie jest już liderem Pucharu Świata, a najlepszy tego dnia wśród Polaków – Piotr Żyła był dopiero dziewiąty. Specjalnie napisaliśmy, że kibice nie są zbyt zadowoleni, bo sami zawodnicy naszym zdaniem nie mają jeszcze do tego powodu. Kończy się długi i wyczerpujący sezon, w którym odrodziły się nasze skoki. Podopieczni Stefana Horngachera to też ludzie i mają prawo do gorszego dnia.

Na odpoczynek jednak w najbliższym czasie nie mają co liczyć, dzisiaj przed nimi kolejny prolog (kwalifikacje), tym razem w Lillehammer. To miejsce szczęśliwe dla polskich skoczków. Często właśnie na tamtejszej skoczni odnosili dobre rezultaty.

Stefan Horngacher w takich słowach ocenił postawę swoich podopiecznych: „Skocznia w Oslo jest dobrym obiektem, z trudnymi warunkami wietrznymi, ale takimi samymi dla wszystkich. Skupiam się na jakości skoków naszej drużyny, a ta nie zawsze stała na najwyższym poziomie. Sportowcy to jednak nie roboty, które mogą co weekend wykonać wszystko perfekcyjnie, więc kontynuujemy naszą pracę, zgodnie z dotychczasowymi założeniami i mamy nadzieję, że w Lillehammer pójdzie nam lepiej” – powiedział w rozmowie z serwisem skijumping.pl.

Niestety słabiej niż nas do tego przyzwyczaił skacze Kamil Stoch. Jak się okazuje ma to związek z błędami, jakie popełnia w powietrzu. Najbardziej utytułowany polski zawodnik zdaje sobie sprawę ze swoich problemów i razem ze sztabem trenerskim robi wszystko, aby sobie z tym poradzić.

To nie jest nowa sprawa, ale pojawia się głównie w tym sezonie. Skręca mnie w locie na lewą stronę, a resztę widać. To jest dla mnie trudny dzień, bo robiłem wszystko, co było w mojej mocy. Liczyłem na to, że już dziś uda się to naprawić, ale tak się nie stało. Z tego powodu jest mi przykro, a już jutro czeka nas kolejny dzień skakania w Lillehammer. Będę musiał poszukać pewności, a przede wszystkim dobrego czucia, aby wyeliminować ten błąd. Wynika on z ustawienia ramion w powietrzu” – powiedział redakcji skijumping.pl

Dzisiejsze kwalifikacje już o 17:30. Mamy nadzieję, że obiekt w Lillehammer będzie bardziej przyjazny dla naszych kadrowiczów niż ten w Oslo.

Komentarze