Skoki narciarskie: Czas na kwalifikacje do ostatniego konkursu!

Ależ szalony konkurs odbył się wczoraj w Innsbrucku. Udało się przeprowadzić tylko jedną serię. Gdyby organizatorami kierowały tylko zasady zdrowego rozsądku, to wczorajsza rywalizacja nie miała by prawa się odbyć. Do fatalnych warunków pogodowych trzeba doliczyć mnóstwo pechowych zdarzeń (choroba Hayboecka i Freunda, grypa żołądkowa Krafta czy wreszcie upadek Kamila Stocha).

Rezultaty wczorajszego popołudnia ustalał kierunek wiejącego wiatru. Najwięcej szczęścia miał Norweg Daniel Andre Tande, który triumfował po skoku na odległość 128, 5 metra. Skoczek został teraz liderem całego cyklu i wyprzedza drugiego w klasyfikacji generalnej Kamila Stocha o …1,7 punkta.

Stoch po wczorajszym upadku w serii próbnej oddał w konkursie i tak przyzwoity skok (120, 5 metra), który dał mu ostatecznie niezłe czwarte miejsce. Maciej Kot był szósty, a Piotr Żyła siódmy. Oto co po wczorajszych wydarzeniach miał do powiedzenia mistrz olimpijski z Soczi:

stoch-laczy-nas-pasja

Wiedziałem, o co tak naprawdę aktualnie walczę. Wiem, ile musiałem przejść, aby znaleźć się w momencie, w którym zawsze chciałem być. Wiedziałem też w jakiej jestem dyspozycji. Pod uwagę wziąłem wszystkie okoliczności, włącznie z bólem i ewentualnymi przeszkodami. Doszedłem do wniosku, że spróbuję. Postanowiłem dać z siebie wszystko i zobaczyć, ile to dla mnie przyniesie. Na szczęście nie miałem problemu z oddaniem skoku i z wykonaniem jako takiego telemarku. Oczywiście nie mogę podnieść lewej ręki, ale mogę zaznaczyć sam telemark. Reszta była dobrze.”

Potem zawodnik opublikował taki komunikat na jednym ze swoich portali społecznościowych:

No dobrze, koniec siania plotek. Pora na wiadomości z pierwszej ręki. Jestem po prześwietleniu, poza małym krwiakiem nic mi nie jest. Z bólem jakoś sobie poradzę. Zamierzam z pełną mocą skakać najlepiej jak potrafię. Jesteście ze mną?”

Skoczkowie nie zwalniają tempa i dzisiaj odbędą się treningi i kwalifikacje do ostatniego konkursu na obiekcie w Bischofshofen. Nie wiadomo, czy na rozbiegu pojawi się Kamil Stoch, ale on nie musi się martwić o pewną kwalifikację.

Liczymy na to, że Polacy w komplecie zakwalifikują się do jutrzejszego konkursu! Start kwalifikacji dzisiaj o 16:45.

Komentarze