Skoki narciarskie: Bardzo dobry weekend w wykonaniu polskich skoczków

Za nami bardzo dobry weekend w wykonaniu polskich skoczków. Po sobotnim fenomenalnym występie w konkursie drużynowym i zdeklasowaniu innych zespołów, wczoraj w zawodach indywidualnych aż pięciu naszych zawodników uplasowało się w czołowej dwudziestce. Oczywiście mogło być lepiej, ale sezon jest bardzo długi, a najważniejsze imprezy dopiero przed nami.

Wielu może czuć szczególny niedosyt zwłaszcza, że po pierwszej serii niedzielnych zawodów na pierwszym miejscu był Maciej Kot, a tuż zanim plasował się jego kolega z reprezentacji Kamil Stoch. Niestety Panowie zakończyli ten konkurs na czwartej i piątej pozycji. Co nie zmienia faktu, że w porównaniu do dobrego występu w fińskim Ruka, ten był już bardzo dobry. Wszystko idzie w jak najlepszym kierunku.

Kamil Stoch zajął najgorsze dla sportowca czwarte miejsce, ale nie czuł się rozczarowany: „Ja jestem zadowolony z wyniku. To nagroda za ostatnie tygodnie mojej pracy. Porównując zeszły weekend z tym, widać progres w moich skokach. Nie chcę mówić, że stać mnie na dużo więcej. W tej chwili stać mnie na skoki, jakie były dzisiaj. Wystarczyło na czwarte miejsce i na ten moment to wystarczy.

stoch-wywiad-laczy-nas-pasja

W moim odczuciu ten ostatni skok był najlepszy, natomiast trener pewnie powie, że ten z pierwszej serii konkursowej był lepszy, a drugi bardziej spóźniony. Takie głosy mnie już doszły. Ogólnie dostałem pochwałę. Trener powiedział, że zrobiłem dobrą pracę. To jest dla mnie najważniejsze. Skoki są stabilne i na bardzo dobrym poziomie. Podczas całego weekendu nie miałem kryzysu i gorszego momentu. Jest dobrze. Jestem bardzo zadowolony.”

Maciej Kot był bardziej rozczarowany swoją postawą, ale to bardzo ambitny zawodnik, który w rozmowie z dziennikarzami szczerze przyznał, że nawet jakby był drugi lub trzeci, to też czułby niedosyt. Polski skoczek stara się jednak dostrzegać plusy tych zawodów i podziela słowa trenera, który powiedział, że będą ważniejsze starty w tym sezonie i nie ma co się przejmować na zapas.

A sam austriacki szkoleniowiec był uradowany występem swoich podopiecznych: „Jestem bardzo zadowolony z 4. i 5. miejsca, zawodnicy pokazali naprawdę dobre skoki, podobnie jak Dawid, Stefan i Piotrek. W żadnym wypadku nie jestem rozczarowany. Jeśli ktoś by mi wczoraj powiedział, że będziemy mieć 4., 5., 13. miejsce, powiedziałbym – super, biorę!

Następne konkursy odbędą się w norweskim Lillehammer i wystartują na nich dokładnie ci sami zawodnicy, jacy zaprezentowali się podczas dwóch pierwszych weekendów Pucharu Świata.

Komentarze