Skauci uważniej spoglądają na Polskę

Jak zostać skautem? Czasami wystarczy... napisać list. O pracy w Arsenalu, arkuszach do oceniania piłkarzy i tysiącach kilometrów w samochodzie opowiadał w środę w Krakowie Tomasz Pasieczny, który szuka zawodników dla londyńskiego klubu.

Jak zostać skautem? Czasami wystarczy… napisać list. O pracy w Arsenalu, arkuszach do oceniania piłkarzy i tysiącach kilometrów w samochodzie opowiadał w środę w Krakowie Tomasz Pasieczny, który szuka zawodników dla londyńskiego klubu.

Skauting to cholernie nudna robota – przekonuje. Inaczej uważają jednak studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy w środę licznie pojawili się na wystąpieniu skauta na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej. Pasieczny pojawił się w Krakowie na zaproszenie Koła Naukowego Menedżerów Sportu UJ.

Dziś pracuje dla Arsenalu, ale wcześniej szukał piłkarzy dla West Bromwich Albion, był też dyrektorem sportowym Cracovii. Pracę skauta rozpoczynał jednak w Legii Warszawa, gdzie dostał się dzięki… listowi, który wysłał do klubu. – Akurat przejmowała go grupa ITI. Zaczynałem od obserwacji Gwarka Zabrze, gdzie grał m.in. Tomasz Cywka, dziś piłkarz Wisły Kraków – wspomina.

Pasieczny obserwuje kandydatów do gry w Arsenalu w Polsce i kilku innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Rocznie pokonuje samochodem 100 tysięcy kilometrów, do tego dochodzą setki godzin w samolotach i hotelach. I choć np. nad Wisłą zbyt wielu kandydatów do gry w czołowym zespole angielskiej Premier League nie ma, to jednak nasz kraj staje się rynkiem coraz bardziej docenianym przez zachodnie kluby. Skautów, którzy szukają na nim młodych talentów zatrudnia m.in. Chelsea czy Manchester United, stałych przedstawicieli tutaj ma również większość klubów niemieckiej Bundesligi.

Polskim klubom do rozbudowanych struktur daleko, działy skautingu liczą maksymalnie kilka osób. – Od lat mówiłem, że skauting w Polsce raczkuje. Jakiś krok do przodu jednak wykonaliśmy, w kilku klubach jest dziś ważny. I stał się znanym pojęciem, docenianym przez niektórych właścicieli klubów – mówi Pasieczny.

W środę opowiedział też o kulisach swojej pracy. W większości klubów skauci mają specjalne arkusze z wyszczególnionymi cechami piłkarzy, które oceniają w przygotowanej przez kluby skali. Według Pasiecznego kluczowa jest ciągłość obserwacji, bo piłkarz w kilka miesięcy może wyraźnie się zmienić, niekoniecznie na lepsze. Ważne też, by obejrzało go kilka osób, wtedy łatwiej dostrzec mankamenty. Jednym z pierwszych pytań studentów do Pasiecznego było to, jak sprawdza się zawodników pod kątem psychologicznym. Okazało się, że skauci przeprowadzają wywiady środowiskowe, ale zdaniem pracownika Arsenalu tak naprawdę tego, jak poradzą sobie w nowym klubie… nie da się przewidzieć.

Jedynym sposobem na sprawdzenie, jak piłkarz radzi sobie z presją, jest poddanie go presji – uważa.

Skauci Arsenalu zazwyczaj oglądają piłkarza wiele razy, składają szereg raportów, a potem, jeśli się spodoba, udzielają mu rekomendacji. Na tym właściwie ich rola się kończy, potem zawodnika przyjeżdża oglądać szef skautingu, który przedstawia opinię trenerowi i kierownictwu klubu. Co ważne, w większości profesjonalnie zarządzanych klubów skaut nie dostaje prowizji od ewentualnego transferu piłkarza, którego polecił. To pomaga w obiektywnej ocenie zawodnika.

Czym innym jest potencjał piłkarza, czym innym jego wymagania finansowe i ambicje sportowe. Zadaniem skautów i dyrektorów sportowych jest wyselekcjonowanie ludzi wystarczająco dobrych piłkarsko, ale i sprawdzenie pozostałych kwestii. Każdy klub powinien mieć długofalowy projekt sportowy i to on powinien wpływać na wybór trenera i polecanych piłkarzy – podkreśla Pasieczny.

Wystąpienia skauta Arsenalu wysłuchało kilkadziesiąt osób. Zainteresowanie było tak duże, że organizatorzy musieli przenieść spotkanie do większej sali. Dominowali w niej mężczyźni, ale znalazło się też kilka zainteresowanych skautingiem kobiet. Gdy Pasieczny skończył wykład, przez ponad pół godziny cierpliwie odpowiadał jeszcze na pytania studentów: o ukraiński rynek piłkarski, podatność piłkarzy na kontuzje, a nawet… perspektywy awansu na wyższe stanowisko. Wystąpienie skauta Arsenalu trwało prawie dwie godziny, ale nikt na sali nie czuł się znużony. – Nie myślałem, że tych, którzy zamiast wieczornego piwa wybiorą słuchanie moich przemyśleń, będzie aż tak dużo – podsumował z uśmiechem Pasieczny.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem