Skandaliczne zarobki piłkarzy Manchesteru United. Czyli takie, jak ich gra…

Wygwizdani na Old Trafford piłkarze Manchesteru United w stu procentach na taką reakcję kibiców zasłużyli. Najbardziej musi razić ogromna dysproporcja między zarobkami zawodników "Czerwonych Diabłów", a prezentowanym przez nich poziomem i osiąganymi wynikami. 

Miało być tak pięknie – mogą zanucić refren jednej z piosenek Happysadu kibice Manchesteru United. Ole Gunnar Solskjaer w fenomenalnym stylu odbił drużynę z dołka po tym, jak ugrzązł w nim Jose Mourinho. Kiedy „Czerwone Diabły” sensacyjnie pokonywały 3:1 na wyjeździe Paris Saint-Germain, tym samym wyrzucając paryżan z fazy pucharowej Ligi Mistrzów i docierając do półfinału rozgrywek, wszyscy byli zachwyceni.

Chyba każdy kibic z Old Trafford podpisałby się wówczas pod słynnymi słowami Rio Ferdinanda, który w pomeczowym studio rozemocjonowany mówił do włodarzy Manchesteru United, by położyli kontrakt na stole, pozwolili Solskjaerowi wpisać liczby jakie tylko chce i dać mu to, czego będzie żądał. – Manchester United wraca! – zacierał ręce. Dziś nie na stole, a pod stół może wejść sam. I, niestety, odszczekać to, co mówił.

Po porażce 0:2 z Burnley u siebie w krajowym pucharze nie zostawił na drużynie „Czerwonych Diabłów” suchej nitki.

 – Mówicie, że zostało wydane 600 milionów funtów na ten skład. Na co? Nie widzę tutaj tych pieniędzy. Nie ma nawet fundamentów, nie ma celów, nie ma wizji. Siedzę tutaj i jestem zawstydzony. Nikt nie mówił, że poprawa nastąpi od razu, jesteśmy realistami. Ale pieniądze były wydawane na lewo i prawo przez ostatnie siedem lat. I co z tego pozostało? Kibice wychodzący po 84 minutach. To wstyd – mówił w BT Sport. 

Nic dziwnego. Manchester United, odkąd posłuchał się Ferdinanda i podpisał już pełnoprawny kontrakt z norweskim szkoleniowcem, więcej meczów przegrał niż wygrał. W takim klubie to nie do pomyślenia, ale Solskjaer ma na rozkładzie 12 porażek i 11 zwycięstw przy dziewięciu remisach. Mimo to, jak informuje Sky Sports News, klub nie zamierza dokonywać zmian na stanowisku menedżera klubu. Przynajmniej na razie…

W angielskich mediach oberwało się nawet… kontuzjowanym. – Nie rozumiem, dlaczego Manchester United trzyma Paula Pogbę. On ma zły wpływ na szatnie oraz na młodych piłkarzy. W szatni potrzebujesz takich ludzi jak Milner, Henderson czy Lallana, a nie Pogba – mówił Jason McAteer. Francuz pauzuje od świąt Bożego Narodzenia, ale jest pewnym symbolem. Miał być sukcesu i powrotu Manchesteru United na szczyt, a jest klęski poprzedzonej złym wydawaniem fortuny.

Trudno inaczej nazwać kwoty, jakie wydano po erze sir Alexa Fergusona. Od 2013 roku, kiedy legendarny menedżer przeszedł na zasłużoną emeryturę, Manchester United wydał ponad miliard na transfery (dokładnie 1,142,888,000 funtów) oraz ponad półtora miliarda na wypłaty (dokładnie 1,691,000,000 futnów). Zatrważająca jest nie tylko skala, ale i efekt tych działań.

Dość powiedzieć, że Manchester United wypożyczonemu do Interu Alexisowi Sanchezowi płaci tyle, co Liverpool Mohamedowi Salahowi po niedawnej podwyżce.

Ta sama pozycja, a jaka rozbieżność: i finansowa, i sportowa. Chilijczyk inkasował tygodniowo około 400 tysięcy funtów, zaś Egipcjanin na Anfield – najpierw kilkadziesiąt, a obecnie 200 tysięcy w brytyjskiej walucie. Kiedy Klopp przychodził na Anfield w październiku 2015 roku, oba kluby były w podobnym stadium rozkładu. Co się stało później? Jak budowano skład, jak określono politykę transferową, ile pieniędzy wydano – te wszystkie dane i pytania zebrane w całość mogłyby stanowić niezłą rozprawę na temat tego, ile w futbolu znaczy dobry trener.

Odbierz 20 PLN na start w LV BET
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem

Jak od tamtej pory rozwinęły się oba kluby? Liverpool zdobył latem ubiegłego roku Ligę Mistrzów, Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwo Świata. Bił się do ostatnich chwil z Manchesterem City o mistrzostwo Anglii w fenomenalnym stylu, a teraz w jeszcze lepszym prowadzi w lidze z przewagą 13 punktów, mając dwa mecze zaległe. „Czerwone Diabły” grają obecnie w Lidze Europy, a chyba największym osiągnięciem jest to, że… jako jedyni powstrzymali w tym sezonie Liverpool, remisując z nim u siebie.

Porównajmy Manchester United z Liverpoolem pozycja po pozycji. W tysiącach funtów:

Allison: 90 – De Gea: 375.
Alexander-Arnold: 40 – Wan Bissaka: 90.
Van Dijk: 180 – Maguire: 190
Matip: 100 – Lindelof: 120
Robertson: 55  – Shaw: 130
Fabinho: 100 – Matić: 120
Henderson: 140 – Pogba: 290
Wijnaldum: 75 – Mata: 160
Mane: 100 – Rashford: 200
Salah: 200 – Alexis*: 200
Firmino: 180 – Martial: 250

Kosmos. W „Futbonomii” dowiedziono na przykładzie ligi angielskiej, że liczba pieniędzy wydanych na wypłaty pokrywa się zwykle z zajmowanym w tabeli miejscem, a już na pewno jest z nim bardziej skorelowana niż kwota wydana na transfery. Manchester United temu przeczy, choć przecież i tak ulżył budżetowi, rezygnując z Lukaku (180 tysięcy funtów tygodniowo), Herrery (115), Fellainiego (100) czy *połowy wypłaty Sancheza (200).

Poziom ich gry nie był zadowalający, ale teraz na dodatek brakuje następców. Przez to wielka firma, jaką jest Manchester United, zdążyła już w tym sezonie potknąć się z Burnley, Watfordem, Evertonem, Aston Villą, Bournemouth, Newcastle, West Hamem United czy Crystal Palace. Jak widać, chociaż różnica w płacach jest gigantyczna, to efekt: porażający…

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem